in

Parada planet 2026 już 28 lutego. Następne takie zjawisko dopiero za 14 lat

W sobotni wieczór nad Polską rozegra się niezwykłe kosmiczne przedstawienie. Aż sześć planet pojawi się jednocześnie na niebie. Kiedy patrzeć i czy potrzebny sprzęt?

parada planet 2026
Fot. Depositphotos

Są chwile, które przypominają człowiekowi, jak ogromny jest wszechświat i jak rzadko pozwala się podziwiać. Niespodziewanie jedna z takich chwil zbliża się wielkimi krokami – nie trzeba wyjeżdżać za granicę ani wydawać fortuny na sprzęt optyczny. Wystarczy wiedzieć, kiedy i gdzie spojrzeć w górę.

Sześć planet jednocześnie na niebie – i nie zobaczysz tego przez kolejne 14 lat

Astronomowie i miłośnicy nocnego nieba śledzą nadchodzące zjawisko z rosnącym przejęciem. W mediach społecznościowych temat nabiera tempa, a portale popularnonaukowe piszą o nim coraz intensywniej. W sobotni wieczór wydarzy się bowiem coś, co większość ludzi ma szansę zobaczyć zaledwie raz lub dwa w życiu.

Parada planet to potoczna nazwa sytuacji, gdy kilka planet Układu Słonecznego staje się widocznych jednocześnie w zbliżonym obszarze nieba. To złudzenie perspektywy – w rzeczywistości planety dzielą od siebie miliardy kilometrów. NASA przypomina, że nawet jasne planety bywają trudne do dostrzeżenia zbyt nisko nad horyzontem, gdy ich światło ulega rozproszeniu przez atmosferę.

Kulminacja przypadnie na sobotę, 28 lutego 2026 roku, tuż po zachodzie Słońca. Okno obserwacyjne otworzy się między 17:30 a 18:30 – wtedy niebo przybierze pomarańczowo-złote barwy, tworząc idealne tło dla sześciu planet naraz.

Czym jest parada planet i jak ją obserwować?

Gołym okiem najłatwiej uchwycić Wenus i Jowisza. Merkury i Saturn pojawią się nisko nad horyzontem i szybko za nim znikną. Uran i Neptun wymagają lornetki lub teleskopu. Live Science wskazuje, że Neptun znajdzie się blisko Saturna, lecz do jego obserwacji niezbędny będzie teleskop o średnicy 15 centymetrów. Uran będzie dostępny dla każdego z lornetką.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prognozuje bezchmurne niebo niemal w całej Polsce i wyjątkowo przejrzysty zachodni horyzont. Dla obserwatorów planujących sobotni wieczór pod gołym niebem to doskonała wiadomość. Najlepsze efekty zapewni wyjazd poza miasto, z dala od sztucznego oświetlenia. Lekkie wzniesienie terenu z wolnym widokiem na zachód da wyraźną przewagę nad obserwacją z centrum aglomeracji.

Kto przegapi ten wieczór, będzie czekać na kolejną okazję aż do 2040 roku. Następna parada sześciu planet to perspektywa ponad dekady. Sobota, 28 lutego, to jeden z tych rzadkich wieczorów, których nie warto oddawać rutynie.

podatek kościelny w niemczech ile wynosi

Kościół wyciąga rękę… po pieniądze. Będą kary finansowe dla księży i… wiernych

depenalizacja aborcji co to znaczy

Fitch wystawił Tuskowi rachunek. Dług rośnie, rząd nie ma planu. Perspektywa negatywna