Najnowsze oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego wywołało lawinę komentarzy. Uwagę zwraca nie tylko wysokość oszczędności prezydenta, ale również brak jednej informacji, którą wcześniej regularnie ujawniał Andrzej Duda. Dokument opublikowany przez Sąd Najwyższy pokazuje też, jak zmienił się majątek głowy państwa w zaledwie kilka miesięcy od objęcia urzędu.
Oświadczenie majątkowe Karola Nawrockiego
Sąd Najwyższy opublikował najnowsze oświadczenie majątkowe prezydenta Karola Nawrockiego. Dokument obejmuje cały 2025 rok i został datowany na 31 marca 2026 r. Już pierwsze liczby przyciągnęły uwagę komentatorów życia publicznego. Z ujawnionych danych wynika, że prezydent zgromadził 339 tys. zł oszczędności.
To wyraźnie więcej niż w pierwszym oświadczeniu majątkowym złożonym po zaprzysiężeniu. W sierpniu ubiegłego roku Nawrocki deklarował bowiem posiadanie 130 tys. zł. Oznacza to, że od momentu objęcia urzędu do końca 2025 roku stan jego konta zwiększył się o około 209 tys. zł. Sam dokument nie wyjaśnia jednak dokładnie, skąd pochodzi cała ta kwota.
W oświadczeniu znalazły się również informacje dotyczące nieruchomości. Prezydent wskazał mieszkanie spółdzielcze własnościowe o powierzchni 57 metrów kwadratowych, które posiada wspólnie z żoną Martą Nawrocką. Dodatkowo ujawnił drugie mieszkanie o powierzchni 58 metrów kwadratowych, gdzie posiada 50-procentowy udział we współwłasności. To właśnie w tym lokalu mieszka matka prezydenta.
Karol Nawrocki poinformował także o kredycie hipotecznym. Według dokumentu do spłaty pozostało jeszcze 199,7 tys. zł. W rubryce dotyczącej dochodów znalazła się natomiast informacja o świadczeniu z programu Rodzina 800 Plus. Z tego tytułu prezydent uzyskał w ubiegłym roku 19,2 tys. zł.
Jednej informacji zabrakło. I właśnie ona budzi największe emocje
Najwięcej komentarzy wywołał jednak brak danych dotyczących wynagrodzenia prezydenta. Andrzej Duda w swoich wcześniejszych oświadczeniach regularnie ujawniał wysokość zarobków osiąganych w Pałacu Prezydenckim. Karol Nawrocki tego nie zrobił. W rubryce dotyczącej innych danych majątkowych wpisał jedynie świadczenie z programu 800 Plus.
To sprawiło, że pojawiły się spekulacje dotyczące realnych dochodów głowy państwa. Dla porównania ostatnie oświadczenie majątkowe Andrzeja Dudy wskazywało, że były prezydent zarobił w 2024 roku 304,2 tys. zł brutto. Dawało to średnio około 25,3 tys. zł brutto miesięcznie. Przy takich wyliczeniach Nawrocki od dnia zaprzysiężenia do końca roku mógł odłożyć około 125 tys. zł brutto, zakładając całkowity brak wydatków.
Kwota wzrostu oszczędności okazała się jednak wyższa. Właśnie dlatego uwagę zwrócono na wcześniejszą funkcję Karola Nawrockiego. Przed objęciem urzędu prezydenta od lipca 2021 roku kierował Instytutem Pamięci Narodowej. Po zaprzysiężeniu automatycznie przestał pełnić funkcję prezesa IPN.
Zakończenie pracy na kierowniczym stanowisku w państwowej instytucji wiąże się zwykle z dodatkowymi świadczeniami. Chodzi między innymi o odprawę obejmującą kilka miesięcznych wynagrodzeń oraz inne należności związane z zakończeniem kadencji. Dokument majątkowy nie zawiera jednak szczegółowego rozliczenia tych wpływów.
Dawna sprawa mieszkania powraca
Publikacja oświadczenia ponownie przypomniała również o sprawie mieszkania Jerzego Ż., która wywoływała emocje podczas kampanii wyborczej. Chodzi o kawalerkę przekazaną przed laty Karolowi Nawrockiemu i jego żonie. Według medialnych ustaleń małżeństwo miało objąć seniora opieką w zamian za przejęcie nieruchomości.
Ostatecznie schorowany 81-latek trafił jednak do domu opieki społecznej. Informacje dotyczące tej sytuacji wywołały szeroką debatę publiczną jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Sprawa była wielokrotnie komentowana zarówno przez polityków, jak i opinię publiczną. Sam majątek Nawrockiego stał się wtedy jednym z najczęściej omawianych tematów kampanii.
Dziś wiadomo już, że Nawroccy nie są właścicielami tej nieruchomości. Po zmianach w księgach wieczystych mieszkanie zostało przekazane Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu z Gdyni. Organizacja przejęła lokal po zakończeniu całej procedury formalnej.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami oświadczenie majątkowe prezydenta trafia do pierwszej prezes Sądu Najwyższego, którą obecnie jest Małgorzata Manowska. Co do zasady dane zawarte w takim dokumencie pozostają niejawne. Publikacja następuje wyłącznie wtedy, gdy prezydent wyrazi zgodę na ich ujawnienie. Tak stało się również tym razem.


