in

Sukces prawicy w PE. „Rozporządzenie powrotowe” przegłosowane. To koniec

Parlament Europejski przyjął nowe przepisy migracyjne. Regulacje przewidują m.in. ośrodki poza UE, dłuższą detencję migrantów i zaostrzone zakazy wjazdu.

pakt migracyjny polska 2025
Fot. Depositphotos / etvulc

Europa ponownie stanęła przed jednym z najbardziej drażliwych tematów ostatnich lat. Po burzliwej debacie i ostrym politycznym sporze zapadła decyzja, która może znacząco zmienić sposób postępowania wobec osób przebywających na terenie Unii bez prawa pobytu. Zwolennicy mówią o koniecznym uszczelnieniu systemu, przeciwnicy alarmują o ryzyku naruszenia podstawowych praw.

• Parlament Europejski zatwierdził nowe przepisy dotyczące odsyłania migrantów przebywających w UE nielegalnie.
• Regulacje umożliwią tworzenie specjalnych ośrodków poza granicami Unii.
• Ustawa przewiduje również dłuższe okresy detencji, surowsze zakazy wjazdu i nowe uprawnienia służb.

UE przyjęła twarde przepisy. Nowe zasady wobec migrantów wywołały gorący spór

Środowe głosowanie w Parlamencie Europejskim zakończyło wielomiesięczne dyskusje nad zmianami w polityce migracyjnej Unii. Nowe regulacje mają przyspieszyć procedury związane z odsyłaniem osób, które nie posiadają prawa pobytu na terytorium państw członkowskich. Zwolennicy projektu przekonywali, że obecny system wymaga skuteczniejszych narzędzi działania. Przeciwnicy wskazywali natomiast na możliwe konsekwencje dla praw człowieka.

Za przyjęciem rozporządzenia opowiedziało się 418 europosłów. Przeciw zagłosowało 218 parlamentarzystów, a 30 osób wstrzymało się od głosu. Wynik wywołał natychmiastowe reakcje na sali obrad. Po jego ogłoszeniu część posłów wyrażała aprobatę, podczas gdy inni otwarcie protestowali przeciwko nowym rozwiązaniom.

Głosowanie pokazało również wyraźne przesunięcie politycznych sojuszy w kwestiach migracyjnych. Europejska Partia Ludowa ponownie uzyskała poparcie ugrupowań prawicowych i skrajnie prawicowych. Część deputowanych z liberalnej grupy Odnowić Europę także wsparła projekt.

Jednocześnie tradycyjny układ oparty na współpracy centrowych ugrupowań nie odegrał tym razem decydującej roli. Temat migracji po raz kolejny okazał się jednym z najbardziej dzielących europejską scenę polityczną. Debata wokół nowych regulacji już teraz zapowiada dalsze napięcia. Decyzja parlamentu może mieć znaczenie dla przyszłych kierunków unijnej polityki.

Ośrodki poza granicami UE budzą największe emocje

Najwięcej kontrowersji wzbudziły przepisy pozwalające państwom członkowskim tworzyć specjalne ośrodki poza terytorium Unii Europejskiej. Mają one powstawać na podstawie porozumień zawieranych z krajami trzecimi. To właśnie ten element reformy stał się głównym punktem sporu między zwolennikami i przeciwnikami nowych regulacji.

Według założeń takie centra mogłyby pełnić funkcję miejsc oczekiwania na deportację do kraju pochodzenia. Jednocześnie przewidziano możliwość dłuższego pobytu migrantów w tych placówkach. W praktyce oznacza to, że część osób mogłaby przebywać tam przez nieokreślony czas. Przepisy nie wskazują gwarancji szybkiego powrotu do ojczyzny.

Wyłączenie z nowych zasad obejmuje jedynie nieletnich pozbawionych opieki. Rodziny z dziećmi nadal mogłyby trafiać do takich ośrodków. Ten zapis szczególnie mocno krytykują organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka. Krytycy obawiają się skutków społecznych i humanitarnych takiego rozwiązania.

Zdaniem zwolenników regulacje mają zwiększyć skuteczność systemu deportacyjnego. Według nich państwa członkowskie potrzebują dodatkowych instrumentów, by realizować decyzje o powrocie. Przeciwnicy zwracają uwagę na ryzyko tworzenia miejsc długotrwałej izolacji. Spór wokół tego rozwiązania prawdopodobnie nie zakończy się wraz z przyjęciem ustawy.

Dłuższa detencja i nowe uprawnienia służb

Przyjęte przepisy przewidują także znaczące rozszerzenie środków stosowanych wobec migrantów objętych procedurą powrotową. Jednym z nowych narzędzi będzie możliwość przeszukiwania miejsc zamieszkania lub innych pomieszczeń związanych z osobami przebywającymi w UE nielegalnie. Organizacje społeczne porównują te rozwiązania do działań prowadzonych przez amerykańskie służby imigracyjne.

Nowe regulacje przewidują również wydłużenie okresu legalnej detencji. Maksymalny czas zatrzymania ma wzrosnąć z sześciu miesięcy do dwóch lat. Przepisy dopuszczają ponadto możliwość przedłużenia tego okresu o kolejne sześć miesięcy. W przypadku osób uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa limit może nie obowiązywać.

Zaostrzeniu ulegną także zakazy ponownego wjazdu na teren Unii Europejskiej. Standardowy okres ma zostać wydłużony z pięciu do dziesięciu lat. W szczególnych przypadkach dotyczących bezpieczeństwa możliwe będą nawet zakazy bezterminowe. To kolejny element reformy mający zwiększyć skuteczność egzekwowania decyzji migracyjnych.

Zmianie ulegnie również procedura odwoławcza. Dotychczas złożenie odwołania automatycznie wstrzymywało wykonanie decyzji o deportacji do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. Po wejściu nowych przepisów taki mechanizm przestanie działać automatycznie. Każdorazowo to sąd będzie decydował, czy nakaz powrotu powinien zostać tymczasowo zawieszony.

rozłam w koalicji

Afera KO w Warszawie się rozkręca. Nowe szokujące doniesienia mediów

wydatki budżetu państwa

NIK alarmuje. Budżet państwa z nieprawidłowościami. Minister to ukrywa