in

Prawie cała Polska objęta czerwonymi alertami. IMGW alarmuje mieszkańców

Pierwszy dzień 2025 roku przynosi serię alarmów meteorologicznych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed ekstremalnymi warunkami atmosferycznymi w większości regionów kraju.


Nic nie wskazywało na to, że Nowy Rok powita Polaków w tak dramatyczny sposób. Kiedy większość rodaków zastanawiała się nad noworocznymi postanowieniami, meteorolodzy pracowali nad wydaniem kolejnych komunikatów alarmowych. Internet huczy od doniesień o niebezpiecznej aurze, a sytuacja wydaje się poważniejsza, niż mogłoby się wydawać.

Niebezpieczny początek roku! IMGW wydaje alarm dla całej Polski

Choć najgorsze już minęło, eksperci biją na alarm. Czwartkowy poranek przynosi całą serię ostrzeżeń, które obejmują niemal wszystkie regiony Polski. Specjaliści nie ukrywają zaniepokojenia skalą zjawisk atmosferycznych, które dotykają mieszkańców wielu województw.

Sytuacja meteorologiczna pozostaje napięta, a to dopiero początek. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie szczędzi ostrzeżeń, publikując alarmy dotyczące różnorodnych zagrożeń. Od białego puchu, przez niebezpieczne lodowate zjawiska, aż po porywisty żywioł – pierwszy dzień stycznia obfituje w niecodzienne wyzwania dla Polaków.

Biały chaos opanowuje wschodnie i południowe rejony

Alarmy pierwszego stopnia dotyczące opadów białego puchu obejmują cztery regiony administracyjne. Na północnym wschodzie alerty obowiązują dla całego województwa warmińsko-mazurskiego. Region podlaski mierzy się z trudnościami w jedenastu powiatach, w tym w Suwałkach, Łomży oraz powiatach: suwalskim, sejneńskim, augustowskim, sokólskim, monieckim, grajewskim, łomżyńskim i kolneńskim.

Centralna Polska również nie zostaje oszczędzona. W mazowieckim niebezpieczeństwo dotyczy pięciu jednostek administracyjnych – Ostrołęki oraz powiatów: ostrołęckiego, przasnyskiego, mławskiego i żuromińskiego. Południowo-zachodnia część kraju również znajduje się pod lupą meteorologów. Dolny Śląsk boryka się z trudnościami w czterech powiatach: lubańskim, karkonoskim, Jeleniej Górze i lwóweckim.

Jeszcze poważniejsze zjawisko dotyka znacznie szerszego obszaru. Zawieje i zamiecie śnieżne, będące konsekwencją silnych podmuchów powietrza, obejmują aż sześć województw. Warmińsko-mazurskie doświadcza problemów w całym regionie, podobnie jak dziewięć powiatów podlaskiego. Mazowieckie zmaga się z utrudnieniami w trzynastu jednostkach, dolnośląskie w ośmiu, a śląskie w czterech południowych powiatach.

Małopolska i Podkarpacie nie pozostają w tyle. W południowej części kraju ostrzeżenia obejmują odpowiednio osiem i sześć powiatów, w tym popularne turystyczne destynacje górskie. Tatrzański, nowotarski i bieszczadzki to tylko niektóre z zagrożonych obszarów.

Arktyczne temperatury i groźne podmuchy atakują kraj

To, co naprawdę przeraża mieszkańców wschodnich regionów, to nadciągający mróz. Minimalne temperatury nocne mają spaść do wartości, które sprawią, że wielu ludzi nie będzie chciało wychodzić z domu. Warmińsko-mazurskie, z wyłączeniem zachodnich i południowo-zachodnich powiatów, podlaskie oraz fragmenty mazowieckiego – konkretnie powiaty ostrołęcki, miasto Ostrołęka, ostrowski i sokołowski – muszą przygotować się na temperaturę od minus siedemnastu do minus czternastu stopni Celsjusza.

Wiatr stanowi kolejne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zachodniopomorskie, pomijając powiat wałecki, oraz siedem powiatów pomorskiego, w tym największe nadmorskie miasta – Gdańsk, Gdynia i Sopot, muszą liczyć się z silnymi podmuchami. Południowe regiony kraju również nie unikną tego niebezpieczeństwa. Śląskie, małopolskie i podkarpackie odczują gwałtowne podmuchy w swoich górskich i podgórskich powiatach.

Marznące opady to jeszcze jedna plaga czekająca na mieszkańców zachodnich i centralnych części Polski. Zachodniopomorskie, pomijając południowo-zachodnie powiaty, fragment lubuskiego – powiat wschowski, oraz większość wielkopolskiego stanęły w obliczu zjawiska powodującego gołoledź. Dolnośląskie, z wyłączeniem północno-zachodnich powiatów, oraz trzy powiaty opolskiego – namysłowski, brzeski i nyski – również muszą zachować szczególną ostrożność.

Ekstrema pogodowe na czwartkowej mapie Polski

Czwartkowa prognoza nie pozostawia złudzeń. Niebo będzie mocno zachmurzone, a miejscami całkowicie zakryte chmurami. Opady białego puchu zdominują wschodnią część kraju, podczas gdy zachodnia połowa doświadczy mieszanki śniegu z deszczem, a początkowo nawet samego deszczu. Wielkopolska, Opolszczyzna i rejon Kotliny Kłodzkiej muszą stawić czoła porannemu zagrożeniu gołoledzią.

Meteorolodzy przewidują przyrost pokrywy śnieżnej o około pięć centymetrów we wschodniej połowie Polski oraz w rejonie Sudetów. Północny wschód może doświadczyć nawet ośmiocentymetrowego przyrostu. Temperatury maksymalne wahają się od minus dwóch stopni na wschodzie, przez jeden stopień w centrum, do dwóch-trzech stopni na zachodzie i fragmentach południa. Wybrzeże morskie cieszy się najłagodniejszymi warunkami z temperaturą do czterech stopni Celsjusza.

Podmuchy powietrza będą umiarkowane i dość silne, osiągając w porywach prędkość do sześćdziesięciu pięciu kilometrów na godzinę. Wschód kraju początkowo doświadczy słabszych podmuchów. Wybrzeże zmierzy się z okresowo silnym wiatrem od trzydziestu pięciu do czterdziestu kilometrów na godzinę, który w porywach może osiągnąć siedemdziesiąt kilometrów na godzinę. Kierunek: południowo-zachodni i południowy.

Najgorsze warunki panują wysoko w górach, gdzie porywy mogą osiągnąć sto dwadzieścia kilometrów na godzinę. Synoptycy ostrzegają, że silny i porywisty żywioł spowoduje zawieje i zamiecie śnieżne, ograniczające widoczność do zaledwie dwustu metrów. To sprawia, że podróżowanie staje się wyjątkowo niebezpieczne, a kierowcy powinni dwukrotnie zastanowić się przed wyruszeniem w drogę.

policja najważniejsze informacje

Taksówkarz zabity w sylwestrową noc. 78-latek nie miał szans. Wstrząsające szczegóły

Przysięga WOT 2023 tekst

Wojsko masowo wezwie do jednostek. Te roczniki mogą już czekać na list polecony