Zima nie odpuszcza. W najbliższych dniach kraj czekają kolejne intensywne opady śniegu, które mogą sparaliżować ruch na wielu trasach. Najtrudniejsza sytuacja zapowiadana jest na południu i północy Polski – podaje Onet. Synoptycy ostrzegają: miejscami pokrywa śnieżna wzrośnie nawet o 30 cm.
Śnieżyce w Polsce 2025. Kiedy i ile śniegu spadnie?
Zanim nad Polskę wkroczy kolejna fala śnieżyc, piątek przyniesie chwilę wytchnienia. W większości regionów prognozowane są przejaśnienia, choć miejscami może lekko poprószyć. Śniegu przybędzie nieznacznie – od 1 do 3 cm, lokalnie do 5 cm, głównie na południowym zachodzie, północnym wschodzie i wschodnich krańcach kraju. To jednak tylko preludium do tego, co czeka nas w weekend – czytamy w Onecie.
Sobota upłynie pod znakiem ciągłych, choć słabych opadów śniegu na południu Polski. Na północy natomiast synoptycy przewidują przelotne, ale intensywne śnieżyce, związane z tzw. efektem morza – zjawiskiem powstawania chmur po zetknięciu zimnego powietrza z cieplejszym Bałtykiem. W nocy z soboty na niedzielę śnieg obejmie niemal cały kraj, a w niedzielę opady będą występować na przemian z przejaśnieniami.
❄️ Zimowe uderzenie
🥶 Nadchodzi silny mróz i bardzo trudne warunki zimowe. Nocami na północy, w centrum, na wschodzie i SE kraju temp. spadnie do -15°C, -20°C➡️ Czytaj więcej: https://t.co/yIHLqA0aV1#IMGW #zima #mróz #pogoda pic.twitter.com/tXymmQCofG
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) January 9, 2026
Najwięcej śniegu spadnie w pasie od Pomorza Gdańskiego i części Warmii, przez centrum, aż po południe Polski. Opady utrzymają się także w nocy z niedzieli na poniedziałek. Do poniedziałkowego poranka najmniej śniegu prognozowane jest na zachodzie kraju oraz od środkowej Warmii po Roztocze – tam przyrost pokrywy śnieżnej nie przekroczy 5 cm, a miejscami śnieg tylko lekko poprószy.
W centralnej Polsce przybędzie 5–10 cm, lokalnie do 15 cm. Największe opady spodziewane są na południu Małopolski i Górnego Śląska, w Żuławach, zachodniej Warmii, na Pomorzu Gdańskim i północy Kujaw – tam śniegu może spaść od 10 do 20 cm, a miejscami nawet do 30 cm. Choć sytuacja na drogach będzie trudna, synoptycy uspokajają, że nie powinna być tak dramatyczna, jak podczas ostatnich śnieżyc.


