Kiedy w mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość o tym, co wydarzyło się podczas zawodów w Gdańsku, internauci dosłownie nie dowierzali własnym oczom. Komentarze sypały się lawinowo, a wpisy zyskiwały tysiące udostępnień z minuty na minutę. Informacja zaczęła żyć własnym życiem – nie tylko w Polsce, ale i daleko za granicą. Zagraniczne portale podchwytywały temat natychmiast, a dyskusje rozgorzały na niespotykaną skalę.
9-latek z Gdańska zrobił coś, czego nie dokonał żaden człowiek na Ziemi. Eksperci nie kryją zdumienia
Skala zainteresowania przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Według analizy Instytutu Monitorowania Mediów przekaz dotyczący tego wydarzenia dotarł do 9,2 miliona potencjalnych odbiorców w mediach społecznościowych. Największym kanałem dystrybucji okazał się Instagram z udziałem 23,4 procent zasięgu, tuż za nim uplasowały się TikTok i YouTube z wynikiem bliskim 21 procent każdy.
Facebook zagospodarował ponad 20 procent, natomiast serwis X odpowiadał za 14,3 procent. Łączna liczba interakcji – komentarzy, reakcji i udostępnień – sięgnęła około 487 tysięcy. Co niezwykłe, zainteresowanie rozłożyło się niemal po połowie między polskojęzyczne i obcojęzyczne publikacje – 50,3 procent interakcji wygenerowały posty w języku polskim, a 49,7 procent przypadło na materiały zagraniczne. To potwierdza autentycznie globalny wymiar wydarzenia.
Bariera, której nikt nie potrafił pokonać – aż do teraz
Ósemego lutego 2026 roku, podczas zawodów GLS Big Cubes w Gdańsku, dziewięcioletni Teodor Zajder dokonał czegoś bezprecedensowego. Młody zawodnik ułożył klasyczną kostkę Rubika 3x3x3 w zaledwie 2,76 sekundy, jako pierwszy człowiek oficjalnie schodząc poniżej granicy trzech sekund. Kostka Rubika posiada ponad 43 tryliony kombinacji, a zejście poniżej trzech sekund jeszcze niedawno wielu specjalistów uważało za barierę nie do przejścia.
Historyczny wynik padł w czwartym z pięciu podejść. Pozostałe czasy Teodora: 4,99 s, 5,36 s, 5,76 s, 2,76 s i 5,34 s. Oficjalny rezultat w tej konkurencji to średnia trzech środkowych wyników po odrzuceniu najlepszego i najsłabszego. Samo utrzymywanie się na poziomie około pięciu sekund plasuje zawodnika w absolutnej światowej elicie, co dowodzi, że rekordowy czas nie był dziełem przypadku.
Eksperci z polskiej sceny speedcubingowej, w tym Grzegorz Pacewicz, przeprowadzili szczegółową rekonstrukcję ułożenia ruch po ruchu. Z analizy wynika, że Teodor wykonał 29 ruchów, osiągając średnio 10,5 ruchu na sekundę. Układ startowy okazał się wyjątkowo korzystny – już po kilku pierwszych ruchach chłopiec miał zbudowaną znaczną część krzyża i początkowych warstw, co pozwoliło mu wejść w nieprzerwany, płynny rytm bez jakichkolwiek przestojów.
Fenomen z Gdańska – nie geniusz znikąd, lecz owoc żmudnej pracy
Rekord Teodora nie wziął się znikąd. Chłopiec od kilku lat poważnie zajmuje się kostkami Rubika i regularnie startuje w oficjalnych zawodach Światowej Organizacji Kostki (WCA). Jego profil dokumentuje dziesiątki startów w różnorodnych konkurencjach – od formatu 2x2x2, przez 4x4x4 i 5x5x5, aż po kategorie specjalne jak układanie jedną ręką czy w ciemno. Wyniki przez cały ten czas systematycznie się poprawiały, aż do osiągnięcia poziomu około pięciu sekund na klasycznej kostce.
Rodzice rekordzisty zaznaczają, że za sukcesem syna stoi codzienna, systematyczna praca. Teodor trenuje z instruktorami, układa kostki każdego dnia i analizuje swoje ułożenia klatka po klatce. To podejście zbudowane na dyscyplinie i konsekwencji, a nie na wrodzonym darze.
Wielcy rywale przez lata zatrzymywali się na poziomie 3,2–3,4 sekundy, a nawet trójka z przodu oficjalnego wyniku była powodem do ogromnej satysfakcji. Teodor nie tylko przebił tę granicę – zrobił to z marginesem blisko 0,3 sekundy, co na tym poziomie rywalizacji stanowi przepaść. Media zagraniczne podkreślały przede wszystkim niezwykłą motorykę i koordynację wzrokowo-ruchową dziewięciolatka, polskie publikacje koncentrowały się zaś na dumie narodowej i sile rodzimej szkoły speedcubingu.
Specjaliści zaznaczają jednak, że dla tak młodego zawodnika kluczowe będzie zachowanie równowagi między intensywnym treningiem a normalnym dzieciństwem – szkołą, odpoczynkiem i innymi pasjami. Jeśli otoczenie Teodora umiejętnie poprowadzi jego karierę, chłopiec ma szansę stać się jedną z ikon speedcubingu, porównywalną do takich legend jak Feliks Zemdegs czy Max Park.


