in

HAHAHA!HAHAHA! KOCHAM TO!KOCHAM TO!

Bliski znajomy Andrzeja Dudy został aresztowany. Były prezydent wstrząśnięty

Trzy osoby usłyszały zarzuty powoływania się na wpływy w Kancelarii Prezydenta. Wśród zatrzymanych jest osoba z bliskiego otoczenia Andrzeja Dudy, a były prezydent mówi o szoku i rozczarowaniu.

Andrzej Duda zen com nowa praca
Fot. Depositphotos

Informacja, która kilka dni temu obiegła media, zelektryzowała opinię publiczną. Prokuratura postawiła zarzuty trzem osobom podejrzanym o powoływanie się na wpływy w najważniejszej instytucji państwowej. Skala procederu i bliskość jednego z podejrzanych z głową państwa sprawiły, że sprawa natychmiast nabrała politycznego wymiaru.

Znajomy prezydenta Dudy aresztowany. W tle 90 tysięcy złotych i prezydencki akt łaski

Śledztwo dotyka bezpośredniego otoczenia Andrzeja Dudy, co nadaje mu wyjątkową rangę. Sam były prezydent zabrał głos publicznie, nie kryjąc emocji. W rozmowie z Onetem wyraził zdumienie, zbulwersowanie i głębokie rozczarowanie całą sytuacją, zapewniając jednocześnie, że nikt nigdy nie rozmawiał z nim na temat jakiegokolwiek ułaskawienia.

Dwa tygodnie temu za kratki trafili Tomasz R. oraz Monika K.-T. Trzeci podejrzany, Dominik G., pełniący rolę pośrednika, złożył wyjaśnienia i pozostaje na wolności. Kluczową rolę odgrywa świadek koronny, którego zeznania stanowią fundament całego postępowania.

90 tysięcy w hotelowym lobby i niedokończony plan

Do sedna sprawy prowadzi wizyta w jednym z hoteli w Wiśle w styczniu 2018 roku. Podczas spotkania towarzyskiego Tomasz R. miał przyjąć 90 tysięcy złotych – pierwszą ratę większej kwoty uzgodnionej za doprowadzenie do prezydenckiego aktu łaski dla Moniki K.-T. Śledczy ustalili, że pieniądze stanowiły zapłatę za rzekome wykorzystanie znajomości z prezydentem.

Późniejsze rozliczenia finansowe między uczestnikami całego przedsięwzięcia miały się jednak poważnie skomplikować. Ostatecznie sprawa zakończyła się na pierwszej wpłacie, a starania o ułaskawienie nigdy nie zostały doprowadzone do końca.

Tomasz R. nie był przypadkową postacią. Przez lata pozostawał w związku z Joanną Lemańską – prawniczką znającą Andrzeja Dudę jeszcze ze studiów, obecnie kierującą Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. To właśnie dzięki tej relacji R. wszedł do prezydenckiego kręgu znajomych.

Lemańska odcina się od byłego partnera

Prezes Izby Kontroli Nadzwyczajnej stanowczo zdystansowała się od działań Tomasza R. W rozmowie z Onetem Joanna Lemańska oświadczyła, że o całej aferze dowiedziała się dopiero z doniesień medialnych i nie miała żadnej wiedzy o procederze prowadzonym przez byłego partnera. Andrzej Duda również kategorycznie zaprzeczył, jakoby kiedykolwiek prowadził z Tomaszem R. rozmowy dotyczące ułaskawień. Były prezydent podkreślił, że sam fakt powoływania się na wpływy u niego wywołuje w nim głęboki wstrząs.

Prokuratura kontynuuje śledztwo, opierając się w dużej mierze na relacji świadka koronnego. To właśnie on przekazał organom ścigania informacje o tym, jak podejrzani mieli wykorzystywać rzekome koneksje z głową państwa do czerpania korzyści majątkowych.

wladimir samojlow łyżwiarz rodzice

Kim jest Władimir Samojłow? Łyżwiarz z Moskwy, który walczy o medal dla Polski

kaczyński stan zdrowia

Karol Nawrocki w potrzasku. Kaczyński może mu tego nie darować