Tysiące emerytów i rencistów żyją w przekonaniu, że skoro ZUS rozliczył za nich podatek, sprawa jest zamknięta. Tymczasem to poczucie bezpieczeństwa może słono kosztować. Chodzi o konkretne pieniądze, które z braku jednej decyzji po prostu przepadają.
Rozliczenie PIT-u przez ZUS nie załatwia wszystkiego. Cicha luka w systemie kosztuje emerytów realne pieniądze
Automatyczne rozliczenie działa sprawnie, ale nie uwzględnia indywidualnych wyborów podatnika. Nie przekazuje środków tam, gdzie senior chciałby je skierować, tylko pozostają one w budżecie państwa. Wielu seniorów nie podejrzewa nawet, że powinni wykonać dodatkowy krok. Przyzwyczajeni, że formalności załatwiają się same, nie sprawdzają szczegółów rozliczenia. A tu właśnie kryje się haczyk.
Sprawa dotyczy 1,5 proc. podatku, które można przekazać wybranej organizacji pożytku publicznego. W przypadku osób rozliczanych automatycznie przez ZUS nikt tej decyzji za nich nie podejmie. Bez wskazania organizacji środki nie trafią do nikogo.
Rozwiązanie jest proste. Wystarczy złożyć formularz PIT-OP z danymi osobowymi i numerem KRS wybranej organizacji. Zajmuje to kilka minut i nie wymaga wychodzenia z domu. Tyle że zegar tyka. Termin na złożenie dokumentu upływa z końcem kwietnia. Nawet jeden dzień spóźnienia oznacza, że urząd skarbowy zgłoszenia nie przyjmie, a pieniądze zostaną tam, gdzie są.
Ukryte pieniądze, o których seniorzy zapominają co roku. Emeryci mogą odzyskać więcej niż myślą
To nie koniec. Część emerytów dostaje od ZUS inne dokumenty niż standardowy PIT, co może oznaczać nadpłatę podatku. Odzyskanie tych środków wymaga samodzielnego złożenia deklaracji. Kto tego nie zrobi, traci nadpłatę.
Są też ulgi podatkowe, choćby za leki czy rehabilitację. Automatyczne rozliczenie z ZUS kompletnie je pomija. Senior kupujący regularnie leki na receptę lub korzystający z rehabilitacji może odzyskać część wydanych pieniędzy, ale tylko gdy sam złoży deklarację.
Warto więc jeszcze raz przejrzeć swoją sytuację podatkową. Kilka minut poświęconych na sprawdzenie dokumentów może oznaczać konkretne kwoty. Kto nie podejmie działania do końca kwietnia, odda tę decyzję systemowi.


