in

Kula ognia widziana nad Polską. Wiadomo już, czym był tajemniczy obiekt

Nad Polską w piątek wieczorem przeleciał niezwykle jasny bolid. Kosmiczna skała rozbłyskiwała wielokrotnie, a jej fragment mógł spaść na ziemię.

bolid na niebie nad polską
Fot. Facebook / Skytinel; meteoprognoza.pl

Piątek 17 kwietnia, tuż przed godziną 21. Na wschodniej części nieba, około 40 stopni nad horyzontem, pojawił się oślepiający rozbłysk. Relacje napłynęły z Wielkopolski, ziemi łódzkiej i Lubelszczyzny. Przelot trwał od czterech do pięciu sekund, ale wrażenie okazało się ogromne.

Tajemnicza kula ognia w piątkowy wieczór. Polacy nie wierzyli własnym oczom

Zjawisko zarejestrowały stacje sieci obserwacyjnej Skytinel. Serwis Nocne Niebo potwierdził, że tak długi i wyrazisty przelot wskazuje na obiekt znacznie większy od przeciętnego meteoru. Kosmiczna skała wdarła się w atmosferę i zamieniła w płonącą kulę ognia.

Skytinel opublikował komunikat z wstępnymi danymi. Meteoroid krążył po orbicie wykraczającej nieco poza tor Marsa, a jego obieg wokół Słońca trwał ponad półtora roku ziemskiego. Szczególną uwagę zwrócił sposób przelotu: obiekt wielokrotnie rozbłyskiwał, co u obserwatorów wywołało złudzenie obracania się wokół własnej osi. Specjaliści określili ten przebieg jako intrygujący.

Dysponujemy bogatym zestawem danych z kamer kierunkowych i all-sky, a także ze specjalistycznego spektrografu, który pozwoli nam ocenić skład meteoroidu. Otrzymaliśmy również dziesiątki wiadomości w sprawie tego bolidu, za które serdecznie dziękujemy! Można powiedzieć, że „otoczyliśmy” bolid z każdej strony. Obecnie trwa kompleksowa analiza wszystkich zebranych danych – czytamy na Facebooku.

Mimo potężnego efektu wizualnego, mało kto zgłosił towarzyszące temu dźwięki. Przy wejściu w atmosferę z kosmiczną prędkością powierzchnia meteoroidu rozgrzewa się do tysięcy stopni Celsjusza. Gwałtowne spalanie generuje intensywne światło, a niekiedy też huk, który tym razem najwyraźniej nie dotarł do świadków.

Wstępne analizy wskazują, że meteoroid poruszał się po orbicie lekko wykraczającej poza orbitę Marsa, a jego obieg wokół Słońca zajmował nieco ponad 1,5 roku ziemskiego. Intrygujący był także przebieg jasnej fazy lotu, meteoroid wielokrotnie rozbłyskiwał, dlatego niektórzy świadkowie mieli wrażenie, że obiekt „wirował” w atmosferze. Jednocześnie nie ma zbyt wielu zgłoszeń dot. efekt akustycznych – dodają specjaliści Skytinel.

Przedstawiciele Skytinel przyznali wprost, że meteoryt mógł przetrwać przelot i upaść gdzieś na terytorium Polski. Specjaliści zapowiedzieli poszukiwania miejsca upadku. Wszystkie zebrane dane poddano analizie, a wyniki mają zostać upublicznione. Piątkowy bolid dał polskim astronomom materiał na tygodnie pracy, a mieszkańcom trzech województw niezapomniane wspomnienie kilku sekund rozświetlających wiosenne niebo.

z ostatniej chwili

Służby postawione w stan pełnej gotowości. Rząd zwołuje naradę kryzysową

bezpańskie psy w rumunii

Sejm przegłosował ustawę. Właściciele psów i kotów zapłacą 5 tys. zł