Coraz wyższe koszty utrzymania mieszkań i domów sprawiają, że dla części Polaków każde dodatkowe wsparcie zaczyna mieć ogromne znaczenie. Tymczasem istnieje świadczenie, które można otrzymywać co miesiąc bez względu na wysokość emerytury czy renty. Problem polega na tym, że wiele osób nadal nie składa wniosku i przez to traci pieniądze.
Nawet 4 tysiące złotych rocznie od państwa. Wielu seniorów wciąż nie wie o tym dodatku
Ceny energii elektrycznej, gazu i ogrzewania od wielu miesięcy pozostają jednym z największych obciążeń dla domowych budżetów. Szczególnie dotkliwie odczuwają to osoby starsze, które utrzymują się głównie z emerytur i rent. W wielu przypadkach rachunki pochłaniają coraz większą część miesięcznych dochodów.
Właśnie dlatego dodatkowe świadczenia związane z kosztami utrzymania mieszkania stają się dla wielu rodzin ważnym wsparciem. Nie wszystkie dodatki są jednak szeroko znane. Część osób dowiaduje się o nich dopiero po latach, mimo że wcześniej miała prawo do pieniędzy.
Jednym z takich świadczeń jest ryczałt energetyczny. Potocznie określa się go jako „300 plus na prąd”, choć faktyczna kwota dodatku jest obecnie wyższa. Świadczenie wypłacane jest co miesiąc razem z emeryturą albo rentą.
Co istotne, w tym przypadku wysokość dochodów nie ma znaczenia. Nie obowiązuje żaden limit zarobków ani próg emerytury. Kluczowe pozostaje spełnienie warunków określonych w przepisach i złożenie odpowiednich dokumentów.
Nie każdy emeryt dostanie pieniądze z ZUS
Ryczałt energetyczny nie przysługuje wszystkim seniorom pobierającym świadczenia emerytalne. Dodatek został przewidziany wyłącznie dla określonych grup osób wskazanych w ustawie o kombatantach oraz ofiarach represji wojennych i powojennych. To właśnie te przepisy stanowią podstawę wypłaty świadczenia.
Prawo do dodatku mają między innymi kombatanci oraz osoby represjonowane. Świadczenie mogą otrzymywać także emeryci i renciści będący inwalidami wojennymi lub wojskowymi. Uprawnienia obejmują również część wdów i wdowców po osobach posiadających takie statusy.
Dodatek przewidziano także dla osób kierowanych do przymusowej pracy podczas zastępczej służby wojskowej. Chodzi między innymi o pracę w kopalniach, kamieniołomach, batalionach budowlanych czy zakładach związanych z wydobyciem rud uranu. To właśnie te grupy mogą ubiegać się o świadczenie niezależnie od wysokości dochodów.
Pieniądze przekazuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych razem z podstawową emeryturą albo rentą. Jeśli ktoś pobiera więcej niż jedno świadczenie emerytalne lub rentowe, ryczałt energetyczny i tak wypłacany jest tylko raz. Nie można więc otrzymać kilku dodatków jednocześnie.
Kwota dodatku jest wyższa niż „300 plus”
Choć popularna nazwa sugeruje świadczenie w wysokości 300 zł, rzeczywista kwota dodatku jest obecnie większa. Ryczałt energetyczny podlega bowiem corocznej waloryzacji. Nowe stawki zaczynają obowiązywać od 1 marca każdego roku.
Wysokość świadczenia ogłasza Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Od marca 2026 roku ryczałt energetyczny wynosi 336,16 zł miesięcznie. W praktyce oznacza to ponad 4 tysiące złotych dodatkowego wsparcia w skali roku.
Dodatek można przeznaczyć na dowolne koszty związane z utrzymaniem mieszkania lub domu. Świadczenie ma pomagać między innymi w opłacaniu rachunków za energię elektryczną, gaz czy ogrzewanie. Pieniądze trafiają bezpośrednio do uprawnionej osoby, a nie do dostawców energii.
Środki mogą być przekazywane przelewem na konto bankowe albo w formie gotówkowej. W niektórych sytuacjach możliwe okazuje się także otrzymanie wyrównania za wcześniejsze miesiące. Dotyczy to osób, które miały prawo do dodatku wcześniej, ale później złożyły dokumenty.
Bez wniosku ZUS nie wypłaci ani złotówki
Aby otrzymać świadczenie, konieczne jest złożenie formularza ZUS-ERK. Dokument można dostarczyć w dowolnym momencie, ponieważ nie obowiązuje jeden konkretny termin składania wniosków. Formularz dostępny jest zarówno w placówkach ZUS, jak i przez internet.
Do wniosku trzeba dołączyć dokumenty potwierdzające uprawnienia do dodatku. W zależności od sytuacji mogą to być decyzje dotyczące działalności kombatanckiej lub represji, dokumenty potwierdzające status wdowy albo wdowca czy zaświadczenia wojskowe dotyczące przymusowego zatrudnienia.
Brak wymaganych dokumentów może wydłużyć całą procedurę lub zakończyć się odmową przyznania świadczenia. Po złożeniu kompletu dokumentów ZUS ma 30 dni na wydanie decyzji. W przypadku odmowy można odwołać się do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.
Takie same zasady obowiązują również w KRUS. Osoby objęte ubezpieczeniem rolniczym także mogą ubiegać się o ryczałt energetyczny. Wniosek należy wtedy złożyć w regionalnym oddziale lub placówce terenowej KRUS wraz z dokumentami potwierdzającymi prawo do świadczenia.


