w

Polacy wściekli na zakaz handlu? Nowe dane nie pozostawiają złudzeń

Zakaz handlu powodem wściekłości obywateli? Od nowego roku nastąpiło zaostrzenie przepisów w zakresie handlu w niedziele. Zmiany nie budzą entuzjazmu.

zakaz handlu w niedziele i święta

Od nowego roku nastąpiło zaostrzenie przepisów dotyczących handlu w niedziele i święta. Zmiany nie budzą entuzjazmu, a wręcz zaczynają powodować w obywatelach wściekłość.

Zakaz handlu zaostrzony od 2020 r.

Nowy rok dopiero co się zaczął, a rząd zgodnie z obietnicami jeszcze bardziej postanowił zamknąć sklepy w niedziele. W tej chwili zakupy będzie można zrobić jedynie w siedem niedziel w całym roku. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

POLECAMY:
Sprytne rozwiązanie znanej sieci handlowej. Omija nim zakaz handlu

Kto wyraża największe niezadowolenie z tego faktu? Głównie są to mieszkańcy największych ośrodków, czyli tych, w których mieszka więcej niż pół miliona osób. Tam przeciwników zakazu handlu w niedziele jest ponad 60%. Najnowsze dane na ten temat opublikowała właśnie firma Havas Media.

Największą grupę przeciwników zamkniętych sklepów stanowią ludzie młodzi, co nie jest zaskoczeniem. Na wsiach krytyków jest ok 40 proc., czyli nieznacznie mniej niż popierających. Zgodnie z wynikami analiz jednym ze skutków zakazu handlu jest to, że kupujemy mniej rzeczy niż przed jego wprowadzeniem.

POLECAMY:
Przed nami fala podwyżek. Inflacja zagląda nam do portfeli

Przeciwników przybywa, ale radzimy sobie z zakazem

Jeśli chodzi o przyrost osób nie wyrażających aprobaty dla zakazu handlu w niedzielę, to wzrósł on do poziomu aż 47,7 proc. Jeszcze 2 lata temu, czyli w momencie wprowadzenia zakazu,  przeciwnicy stanowili grupę 41 proc. osób ankietowanych. Po roku było to już 46 proc.

Dane firmy Havas Media pokazują jeszcze więcej ciekawostek związanych z naszymi nawykami. 20 proc. pytanych osób twierdzi, że zmienił się u nich bardzo mocno sposób spędzania czasu w niedziele. Nieco ponad 11 proc. obywateli nie radzi sobie z zakazem handlu i poszukuje otwartych sklepów. Spora grupa robi też zapasy wcześniej (ponad 55 proc.).

POLECAMY:
„Obcy” w kurczaku z sieci Biedronka? Obrzydliwe zdjęcia

Przy okazji wprowadzenia ograniczeń w handlu w niedziele i święta oczekiwano, że skorzysta na tym sprzedaż internetowa. Niestety dane Havas Media tego nie wykazują. Większości osób jednak udało się dostosować do nowej rzeczywistości. Jeszcze 2 lata temu 40 proc. obywateli było zdania, że zakaz handlu należy utrzymać. W 2019 r. grupa ta stanowiła już 38 proc. by ostatecznie w 2020 r. spaść do poziomu 36,2 proc.

Zamknięte sklepy zaniżą konsumpcję

Nasze prywatne zakupy zawsze napędzały gospodarkę, szczególnie w trudniejszych momentach czy okresach spowolnienia. Z handlu niestety płyną sygnały ostrzegawcze, które dostrzegają już ekonomiści. Po pierwsze kupujemy mniej, niż przed zakazem. Po drugie dyskonty i hipermarkety – mimo zakazu handlu – wciąż kwitną.

Źródło: rp.pl, Havas Media

Zobacz także:

klasa disco polo green star top girls

Na Podlasiu powstanie pierwsza w Polsce klasa o profilu… disco-polo

andrzej duda konwencja wybory prezydent

Nowy sondaż. Andrzej Duda zwycięża w 15 z 16 województw