w

Krótszy sezon, ale skoczkowie i tak zarobili fortunę. Polacy w czołówce

Nie od dziś wiadomo, że w sporcie można nie tylko godziwie, ale i solidnie zarobić. Zarobki skoczków z sezonu 2019/20 rzucają na kolana.

zarobki skoczków

Przedwcześnie zakończony sezon w skokach narciarskich oznaczał dla skoczków także mniej zarobionych pieniędzy. Ci najlepsi nie mają jednak prawa narzekać. A wśród nich także Polacy. Zarobki najlepszych skoczków rzucają bowiem na kolana.

Zarobki skoczków w sezonie 2020. Stefan Kraft najlepszy

Najwięcej w tym sezonie zarobił zdobywca Kryształowej Kuli, Stefan Kraft. Austriak zainkasował w zakończonym sezonie Pucharu Świata 2019/2020 blisko 200 tysięcy franków szwajcarskich (199 400 CHF, w przeliczeniu ok. 835 tys. złotych).

Warto dodać, że wszystkie wskazane w tym materiale kwoty to wyłącznie nagrody pieniężne zawodów Pucharu Świata, bez stypendiów ze związków sportowych czy umów sponsorskich.

POLECAMY:
Ideał dziennikarki? Tę Włoszkę kochają fani sportu na całym świecie

Drugie miejsce w zestawieniu zajął Ryoyu Kobayashi. Poprzedni triumfator Pucharu Świata wzbogacił się w zakończonym sezonie o 195.260 CHF. To w przeliczeniu ok. 820 tys. zł. Trzeci na liście płac znalazł się Niemiec Karl Geiger (186.200 CHF – ok. 780 tys. zł).

Zarobki skoczków w sezonie 2020. Ile zarobili Dawid Kubacki i Kamil Stoch?

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Dawid Kubacki z sumą 1169 punktów zajął czwarte miejsce. Piąty był Kamil Stoch, który zgromadził 1031 punktów.

W klasyfikacji zarobków sytuacja wygląda jednak dokładnie odwrotnie – więcej zarobił Stoch. Trzykrotny mistrz olimpijski zimą zarobił na skoczni 179 170 CHF (ok. 750 tysięcy złotych). Najlepszy w ostatnich latach polski skoczek wyprzedził Dawida Kubackiego w ostatniej chwili. Wszystko za sprawą wygranej w turnieju Raw Air, za którą otrzymał 60 tysięcy euro.

POLECAMY:
Wyglądają jak siostry, w rzeczywistości to matka z córką. Trudno zgadnąć, kto jest kim

Dawid Kubacki jednak także nie może narzekać. W ostatnich miesiącach na nartach zarobił bowiem 160 700 CHF, co można przeliczyć na ok. 675 tys. zł. Nie można jednak zapominać o specjalnej nagrodzie od premiera Mateusza Morawieckiego w wysokości 100 tys. zł za wygraną w Turnieju Czterech Skoczni. Gdyby więc zsumować nagrody od organizatorów konkursów i prezesa Rady Ministrów, to Kubacki jest górą w tym pieniężnym pojedynku.

Nie ma to jednak oczywiście znaczenia. Trzeba się cieszyć, że mamy dwóch skoczków na poziomie ścisłej światowej czołówki.

Zarobki skoczków w sezonie 2020. Ile zarobili pozostali Polacy?

Na zarobki z konkursów nie może także narzekać Piotr Żyła. Zarobił bowiem 73 400 CHF, co daje ponad 300 tysięcy złotych. Sensowny zarobek odnotował także Jakub Wolny, który „wyskakał” 17 750 CHF, a więc ok. 75 tys. złotych.

Pozostali Polacy, którzy zarabiali w Pucharze Świata nie mają się już czym chwalić. Maciej Kot zarobił tamże 4 000 CHF (ok. 17 tys. zł), Stefan Hula 3 100 CHF (ok. 13 tys. zł), Aleksander Zniszczoł 1 750 CHF (ok. 7 400 zł), a Klemens Murańka 800 CHF (ok. 3 400 zł).

POLECAMY:
TVP szykuje zupełnie nowy kanał. Widzowie mogą być zachwyceni

Wszystkie dane to zsumowane przez skijumping.pl zarobki w zawodach indywidualnych i drużynowych Pucharu Świata, kwalifikacjach do konkursów PŚ, a także premie dla zwycięzców Turnieju Czterech Skoczni, Titisee-Neustadt 5, Willingen 5 oraz czołowej trójki Raw Air. Trzeba to wziąć pod uwagę, bowiem Maciej Kot czy Klemens Murańka startowali także w zawodach Pucharu Kontynentalnego, gdzie także oczywiście zarabiali pieniądze.

źródło: skijumping

lekarstwo na koronawirusa

Znaleźli lekarstwo na koronawirusa? Naukowcy szokują

żabka a koronawirus

Koronawirus. Żabki czynne krócej, a w środku zupełna nowość