w

Joe Biden wygrywa wybory i zapowiada zwrot w polityce zagranicznej USA

Joe Biden wygrywa wybory w USA. Stany Zjednoczone na razie jednka nie wrócą do roli strażnika międzynarodowego porządku.

joe biden molestowanie rape gwałt wybory usa donald trump
Fot. Facebook / Joe Biden

Joe Biden wygrywa wybory w USA. Jak twierdzi Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych, Stany Zjednoczone na razie raczej nie wrócą do roli strażnika międzynarodowego porządku.

Joe Biden wygrywa wybory prezydenckie

Zdaniem eksperta dla nowego prezydenta elekta wyzwaniem będzie nie tylko polityka zagraniczna i odbudowanie zaufania sojuszników, nadszarpniętego w trakcie prezydentury Trumpa. Joe Biden będzie musiał też uzyskać w Senacie i Izbie Reprezentantów poparcie dla swojego programu, postrzeganego przez część Amerykanów jako kontrowersyjny.

– Myślę, że Amerykanie potrzebują dzisiaj prezydentury, którą trudno będzie im dostać. Prezydentury próbującej przerzucić most między dwiema częściami amerykańskiego społeczeństwa, które jest mocno skonfliktowane i podzielone. Prezydentury, która będzie w stanie zaprowadzić jakiś rodzaj spokoju społecznego w Stanach Zjednoczonych, jednocześnie realizując bardzo ambitny program gospodarczy i społeczny, który zapowiada Biden, czyli program dużych inwestycji infrastrukturalnych i program społeczny, polegający na wprowadzeniu ważnych zmian dotyczących np. urlopu macierzyńskiego, podniesienia płacy minimalnej czy wreszcie dużych inwestycji w zieloną energię. Przez część amerykańskiego społeczeństwa, zwłaszcza najbardziej zagorzałych wyborców Trumpa, ten plan jest odrzucany – mówi Piotr Buras.

Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbyły się 3 listopada, ale w kilku stanach wciąż trwa liczenie głosów oddanych korespondencyjnie. Mimo to po wygranej w Pensylwanii Joe Biden został 46. prezydentem elektem

Donald Trump zapowiada pozwy w sprawie rzekomego fałszowania wyborów i domaga się ponownego przeliczenia głosów. Jednak do tej pory nie przedstawił w sprawie żadnych dowodów. Jego tweety dotyczące fałszerstw zaczęły być przez Twittera konsekwentnie oznaczane jako dezinformacja.

Nowy prezydent chce realnie walczyć z epidemią koronawirusa

Zgodnie z ustawą o przekazaniu prezydentury w USA lada moment powinien rozpocząć się proces przekazywania władzy na ręce nowej administracji. Pierwszą w historii kobietą, która zajmie stanowisko wiceprezydenta USA, zostanie dotychczasowa senator Kamala Harris. Program Joe Bidena, zgodnie z zapowiedziami, ma skupić się m.in. na walce z koronawirusem i odbudowie gospodarki wyniszczonej pandemią.

– Stany Zjednoczone są dzisiaj krajem, który ma poważne problemy i polityczne, i ekonomiczne, i społeczne. Program Bidena jest próbą zaadresowania tych problemów, ale zbudowanie wokół niego konsensusu będzie niezwykle trudnym przedsięwzięciem. Powodzenie będzie zależeć nie tylko od wygranej Bidena. Również od tego, czy uzyska większość w Izbie Reprezentantów i w Senacie. Ten w tej chwili jest w rękach republikanów. Jeżeli w nich pozostanie, czego nie można wykluczyć, to będzie sytuacja politycznego pata – mówi dyrektor Warszawskiego Biura ECFR.

Jednym z głównych wyzwań dla przyszłego prezydenta będzie polityka zagraniczna i odbudowa współpracy z Europą i sojusznikami. Ci stracili wiarę w ten sojusz w trakcie prezydentury Trumpa.

Fatalny obraz USA w oczach sojuszników

– Dzisiaj obraz Stanów Zjednoczonych w świecie, zwłaszcza wśród sojuszników, jest fatalny. To pokazują dane z sondaży opinii publicznej, wypowiedzi polityków, ale też nastrój w debacie europejskiej i międzynarodowej – mówi Piotr Buras. – Dla Bidena odbudowa relacji z Europą będzie tylko środkiem do celu, czyli rozwiązania szeregu poważnych problemów globalnych. Z perspektywy USA najważniejszym problemem jest rywalizacja z Chinami, która na pewno będzie dla niego absolutnym priorytetem. Bez porozumienia z sojusznikami, a nawet ich obrażając i zniechęcając, Biden będzie szukał koalicji do konfrontacji z Chinami. Zechce pokojowo, ale jednak sprzeciwiać się ich praktykom handlowym i ofensywie politycznej. 

Ekspert ds. międzynarodowych wskazuje też, że mimo zapowiedzi Joe Bidena Stany Zjednoczone na razie raczej nie wrócą do roli strażnika międzynarodowego porządku i gwaranta pokoju. Kraj, który jest jednym z najbardziej dotkniętych epidemią COVID-19, a chwilę wcześniej borykał się z falą antyrasistowskich protestów #BlackLivesMatter, ma w tej chwili poważne społeczno-gospodarcze problemy wewnętrzne i skupi się raczej na ich rozwiązywaniu, ograniczając aktywność w innych rejonach świata.

Biden zapowiada odbudowę roli Stanów Zjednoczonych jako strażnika porządku międzynarodowego. Roli Ameryki jako nośnika ważnych pomysłów na uzdrowienie instytucji międzynarodowych. USA mają wrócić do roli filara multilateralizmu, ale nie miejmy złudzeń. Przeszłość nie wróci w takim kształcie, by Stany Zjednoczone stały się dobrym, światowym hegemonem. Oczekiwanie społeczeństwa amerykańskiego jest takie, aby przede wszystkim zadbać o interesy wewnętrzne – mówi Piotr Buras.

Co myślisz?

szczepionka na koronawirusa who pfizer moderna astra zeneca osocze

Szczepionka na koronawirusa. WHO przestrzega przed hurraoptymizmem

upadłość konsumencka 2020 przepisy wniosek osoby fizyczne wniosek o upadłość konsumencką

Upadłość konsumencka. Lawinowy przyrost bankrutujących firm i osób prywatnych