w ,

HAHAHA!HAHAHA! WTFWTF OMGOMG JESTEM ZŁY!JESTEM ZŁY!

Niepokojące doniesienia z granicy. Były oficer ujawnia: „Polska dostanie po mordzie”

Były dyplomata i oficer wywiadu twierdzi, że rząd wiedział już w kwietniu otym, co zdarzy się na granicy z Białorusią. Twierdzi, że doniesienia zignorowano.

Fot. Flickr / Resolute Support Media (CC BY 2.0)

Prezydent Białorusi Łukaszenka miał już w kwietniu 2021 roku ostrzegać rząd nad Wisłą, że „Polska mocno dostanie po mordzie„. Już wtedy Białoruś snuła plany użycia nielegalnych migrantów i obcokrajowców w celu sforsofania naszej granicy. Ostrzeżenie zostało – zdaniem byłego oficera wywiadu – zlekceważone.

Rząd wiedział i nic nie zrobił? Mocne oskarżenie oficera

Kulisy decyzji rządu w sprawie sytuacji na granicy z Białorusią ujawnił podpułkownik Andrzej Olborski, były oficer polskiego wywiadu w rozmowie z dziennikarzami portalu Wirtualna Polska. Jego zdaniem polski rząd był wielokrotnie ostrzegany i był czas, aby się przygotować. Wszelkie ostrzeżenia zostały jednak zignorowane.

Zdaniem byłego oficera obywatele na Białorusi nie radzą sobie z reżimem, bo naród jest mocno skłócony, podobnie jak w Polsce. Uważa, że opozycja w tym kraje w rzeczywistości nie istnieje i w ten sposób nie uda się obalić Łukaszenki. O Polsce z kolei mówi, że polityka zagraniczna naszego kraju to mit, a w rządzie brakuje ludzi lub nawet jednego solidnego człowieka, który by coś konkretnego załatwił.

Odnosząc się do sytuacji na granicy i napływu tysięcy cudzoziemców, przyznał, że pod żadnym pozorem nie należy ich wpuszczać. W kwietniu tego roku Łukaszenka miał publicznie ostrzegać Polskę, że „dostanie po mordzie„. Te wszystkie informacje miały zostać przez polską stronę całkowicie zignorowane.

Olborski: „Spodziewać się można wszystkiego”

Swoje oskarżenia Łukaszenka ogłosił zatem pubilcznie już pół roku temu. Po drodze miała też pojawić się tajna nota litewskiego wywiadu, w której mowa była o wystąpieniu Łukaszenki, które nazwano agresywnym. Była też w niej mowa o odkręceniu kurka z migrantami. Kraje sąsiednie miały być testowane.

Jak donosi Olborski, obecnie Polska nie ma żadnej komunikacji z kierownictwem Kremla, a nawet z Białorusią. Pozostaje naszemu rządowi tylko jedna możliwość – konflikt na granicy musi zostać nagłośniony na cały świat. Łukaszenka ma w prezydencie Rosji wielkiego sojusznika i będzie miał szerokie pole manewru.

Ostatnie ćwiczenia dowiodły, że Rosjanie dotarliby do Warszawy po czterech, pięciu dniach. W 2008 r. analiza wykazała, że dotarliby do Warszawy w 10 do 14 dni. (WP).

Były dyplomata twierdzi, że po Łukaszence Polska powinna spodziewać się dosłownie wszystkiego. Mogą być zatem prowokacje, strzelaniny, ale też gorsze rzeczy.

Andrzej Olborski to polski dyplomata, podpułkownik Agencji Wywiadu i były wykładowca w Ośrodku Kształcenia Agencji Wywiadu. Pełniż obowiązki w placówkach dyplomatycznych m.in. w Mińsku i Moskwie.

Minister Kamiński: Mamy do czynienia z atakiem na całą Unię Europejską

Zdaniem koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, doszło do ataku na całą Unię Europejską przy wykorzystaniu sztucznie wykreowanego kryzysu migracyjnego. Jak ujawnia, „USA bardzo poważnie przyglądają się temu, co dzieje się w naszym rejonie. Są także gotowe działać.

Jesteśmy nieustannie prowokowani, ale nasze służby są dobrze przygotowane. Wschodniej granicy broni 13 tys. żołnierzy, 4,5 tys. funkcjonariuszy Straży Granicznej i 2 tys. policjantów – mówił Kamiński w programie „Gość Ziemca” (RMF FM).

Źródło: WP

Co myślisz?

wojna z rosją ryzyko wybuchu

Czy rośnie ryzyko wojny z Rosją? Brytyjski generał nie pozostawia złudzeń

kamil durczok nie żyje choroba rak przyczyny śmierci

Kamil Durczok nie żyje. Zaskakujące przyczyny śmierci. Jest oświadczenie lekarzy