w , ,

KOCHAM TO!KOCHAM TO! PŁACZĘPŁACZĘ

Trudno uwierzyć, ale TO SIĘ DZIEJE w polskich restauracjach. Klient pokazał kartę dań. Szok!

Inflacja nie tylko czyści Polakom portfele w trakcie zakupów w supermarketach. To samo dzieje się w restauracjach. Ich właściciele nie nadążają zmieniać cen.

W polskich restauracjach z powodu inflacji i wszechobecnej drożyzny dzieje się coś niepokojącego. Udało się ten fakt udokumentować ekonomiście z Forum Obywatelskiego Rozwoju, który kilka dni temu wybrał się na obiad do knajpy. Zaniemówił.

Inflacja przegania rzeczywistość. To zdjęcie karty dań jest hitem sieci

W internecie można trafić na wiele ciekawych zdjęć, które pokazują prawdziwe życie. Te ostatnie pokazują coraz częściej pędzącą niczym orient express inflację, która zaczyna coraz mocniej doskwierać Polakom.

Chyba wszyscy już odczuwają ją na własnej skórze. Inflacja, bo o niej mowa, nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Jej szczyt przypadnie być może na rok 2023, co oznacza, że te ceny, które widzimy teraz w sklepach, jeszcze nie osiągnęły rekordowych poziomów. Drogo jest nie tylko na stacjach paliw, ale i w sklepach, restauracjach czy przydrożnych barach nad morzem.

Jeśli będziemy mieli szczęście i będzie nas stać na wyjazd wakacyjny w tym roku, z pewnością trafimy na to, na co trafił jeden z polskich ekonomistów, gdy wybrał się na obiad do bistro. To, co pokazał, wzbudza prawdziwą grozę i pokazuje, w jakiej rzeczywistości gospodarczej przyszło nam dziś żyć.

Coś dziwnego zauważył ostatnio ekonomista i wiceprezes Forum Obywatelskiego Rozwoju Marek Tatała. Wybrał się on do restauracji i jak przyniesiono mu kartę dań, zaniemówił. Od razu chwycił za telefon i zrobił zdjęcie menu, po czym wrzucił je na swój profil na Twitterze.

Polskie knajpy w czasach drożyzny. Codziennie świeże naklejki z nowymi cenami

Zdjęcie z bistro zrobiło w sieci furorę. Widać na nim zaklejone wielokrotnie stare ceny, a na nich nowe. Ceny składników dań rosną z dnia na dzień, a właścicielom restauracji z tego powodu nie opłaca się drukować nowych kart. Jak słusznie zauważył ekonomista FOR, inflacja przegoniła swoją prędkością rzeczywistość, która nas otacza.

Restauratorzy już teraz mówią, że za chwile ceny będą tak wysokie, że klienci przestaną przychodzić. Nie mają oni od ponad 2 lat łatwego życia. Najpierw wielomiesięczne lockdowny i pozamykane biznesy, teraz inflacja. Jednym słowem – z deszczu pod rynnę.

Polacy z całą pewnością w wielu restauracjach na terenie kraju w te wakacje zobaczą podobne obrazki. Karty dań często będą miały podoklejane nowe ceny na stare. To chyba najlepiej obrazuje, z czym mamy do czynienia.

Być może ciekawym rozwiązaniem będzie wprowadzenie menu z cenami w formie kodów QR? Jedno jest pewne. Pędzących cen nie zatrzyma już żadna tarcza antyinflacyjna. Nadchodzi czas, w którym trzeba zapiąć pasy i przetrwać.

rosja wojna polska

Przerażające groźby Putina skierowane do Polaków. „Mam nadzieję, że zostałem usłyszany…”

andrzej duda w lipsku lipsko

Dramatyczne słowa prezydenta. Ujawnił, co nas czeka jesienią. Polacy się wystraszyli