w ,

Władimir Putin podjął trudną, ale konieczną decyzję. Rosjanie odetchną z ulgą, ale na krótko

Prezydent Rosji póki co nie ma planów na organizowanie kolejnej mobilizacji, ale ta decyzja może długo nie obowiązywać. Inne plany w tej kwestii ma Siergiej Szojgu.

rosja ukraina wojna białoruś putin brześć
W pobliżu granicy z Polską wylądowali spadochroniarze, pojawił się sprzęt ciężki. Fot. Twitter

Jak podali dziennikarze portalu Wirtualna Polska, padła jednoznaczna deklaracja z ust przedstawicieli przewodniczącej izby rosyjskiego parlamentu. Chodzi o planowaną jeszcze nie tak dawno drugą wielką fale mobilizacji żołnierzy, którzy następnie mieliby trafić na Ukrainę.

Rosjanie odetchnęli z ulgą, ale tylko na moment. Szojgu przekonuje Putina

Jak wynika ze słów Walentiny Matwijenko, obecnie w Rosji nie jest planowana „druga mobilizacja„. Przewodnicząca jednej z izb rosyjskiego parlamentu postawiła sprawę jasno – Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej, póki co nie ma zamiaru ogłaszać takiej decyzji. To się jednak może niebawem zmienić.

Eksperci od wojskowości do tej pory byli zdania, że Rosja planuje kolejny wielki atak na Kijów – stolicę Ukrainy. Stąd potrzeba zwiększenia liczebności armii. To wiązałoby się z koniecznością zorganizowania kolejnej wielkiej mobilizacji. Nic jednak takiego na ten moment się nie wydarzy.

Walentina Matwijenko, przewodniczącą Rady Federacji, to osoba, która w imieniu prezydenta Rosji podpisuje dekrety w zakresie używania Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej poza krajem. Potwierdziła ona, że plotki krążące po świecie na temat drugiej mobilizacji nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Szojgu ma swoje plany. Próbuje przekonać Putina do budowy gigantycznej armii

Siergiej Szojgu, minister obrony narodowej Rosji, ma jednak całkiem inne plany co do przyszłości sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Kilka dni temu ogłosił, że sytuacja na Ukrainie pokazała konieczność zbudowania potężnej armii złożonej nawet z 1,5 miliona żołnierzy. To również reakcja na przystąpienie do NATO kolejnych krajów.

Do tej pory Rosji udało się zmobilizować około 300 tys. osób w wieku do 35 lat. Na front miała już trafić nawet połowa tych ludzi. Są to jednak w większości ludzie bez doświadczenia lub po bardzo skromnym przeszkoleniu.

Słyszeliście dobrze oświadczenie prezydenta Federacji Rosyjskiej w tej sprawie, nie ma potrzeby nowej fali mobilizacji. I powiem wam szczerze, jako członek Rady Bezpieczeństwa, absolutnie szczerze: ten temat nigdy się nie pojawił, nigdy nie był omawiany i nie znajduje się w ogóle na dzisiejszej agendzie – stwierdziła Walentina Matwijenko.

1,5 mln żołnierzy. Armia Rosji urośnie o 30 procent?

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu za konieczne uznał utworzenie całkowicie nowego zgrupowania wojsk na terenie północno-zachodniej Rosji. To odpowiedź na przyjęcie do NATO kolejnych krajów – Szwecji oraz Finlandii. Armia Rosji ma w ten sposób powiększyć się o 30 proc. obecnego stanu.

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin odniósł się do tych planów z wielką radością. Z 1,5 mln nowych żołnierzy niemal połowa ma stanowić grupę złożoną z żołnierzy kontraktowych. Putin jednoznacznie przyznał (co potwierdziła agencja Reuters), że Rosja jak najszybciej powinna wyciągnąć wnioski płynące z tego, co dzieje się na Ukrainie, oraz pilnie rozwiązać wszystkie problemy wojska.

Podsumowując – choć mobilizacji nie będzie, to lada chwila i tak zacznie się budowanie wielkiej armii i formowanie nowych jednostek. Rosjanie będą zatem spać spokojnie, ale zegar tyka.

łukaszenka wojna ukraina mobilizacja

Niepokojące wieści z Białorusi. Coś się szykuje. Potwierdziła to ukraińska armia

gry online multiplayer mmorpg

Gry multiplayer online. Te gry to świetna rozrywka dla każdego bez względu na wiek