in

Prezydent Krakowa raczej straci stanowisko. Większość chce jego odwołania

Najnowszy sondaż dotyczący referendum w Krakowie pokazuje wysoką mobilizację mieszkańców. Wyniki mogą okazać się bardzo niekorzystne dla Aleksandra Miszalskiego.

referendum kraków kiedy
© Fot. Burbonik.pl

W Krakowie narasta atmosfera, jakiej mieszkańcy nie pamiętają od dawna. Na kilka dni przed kluczowym głosowaniem w mieście pojawiły się dane, które mogą całkowicie zmienić układ sił w lokalnej polityce. Wyniki badania pokazują nie tylko ogromne zainteresowanie referendum, ale też wyraźny kierunek nastrojów wśród mieszkańców stolicy Małopolski.

Kraków przed politycznym przesileniem. Ten sondaż mówi wszystko

Krakowskie referendum dotyczące odwołania prezydenta miasta zbliża się wielkimi krokami, a emocje wokół głosowania wyraźnie rosną. Najnowsze badanie pracowni OGB wskazuje, że zainteresowanie udziałem w referendum jest wyjątkowo wysokie. Z deklaracji respondentów wynika, że do urn chce pójść blisko dwie trzecie mieszkańców miasta. To poziom, który już teraz przyciąga uwagę obserwatorów lokalnej sceny politycznej.

Badanie pokazuje, że udział w referendum deklaruje dokładnie 62,82 proc. ankietowanych mieszkańców Krakowa. Wśród nich aż 45,39 proc. zapewnia, że „zdecydowanie” zamierza oddać głos. Kolejne 17,43 proc. odpowiada, że „raczej” weźmie udział w referendum zaplanowanym na 24 maja 2026 roku. Taki wynik oznacza bardzo wyraźną mobilizację wyborców jeszcze przed rozpoczęciem głosowania.

Jednocześnie ponad jedna trzecia respondentów deklaruje, że nie planuje uczestniczyć w referendum. Tę odpowiedź wskazało 37,18 proc. badanych. W tej grupie 26,05 proc. stanowczo odrzuca możliwość udziału, a 11,13 proc. odpowiada bardziej ostrożnie. Wciąż pozostaje też grupa osób niezdecydowanych, która może odegrać istotną rolę w ostatnich dniach kampanii.

Niepewność dotyczącą udziału zadeklarowało 9,34 proc. respondentów. To właśnie ta grupa może wpłynąć na ostateczny wynik frekwencyjny referendum. W przypadku takich głosowań kluczowe znaczenie ma bowiem nie tylko sam wynik, ale również liczba uczestników. Bez osiągnięcia ustawowego progu referendum nie będzie mogło zostać uznane za ważne.

Kluczowy próg i polityczna stawka

Aby referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa było wiążące, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców miasta. Taki próg wynika z przepisów odnoszących się do liczby wyborców uczestniczących wcześniej w wyborze prezydenta miasta w drugiej turze. W praktyce oznacza to konieczność osiągnięcia frekwencji odpowiadającej minimum trzem piątym tamtego wyniku. Dla organizatorów referendum właśnie ten wskaźnik pozostaje najważniejszym celem ostatnich dni przed głosowaniem.

Jeszcze wyższy próg obowiązuje w przypadku referendum dotyczącego rady miasta. Tutaj minimalna liczba uczestników musi wynieść 179 792 osoby. To sprawia, że mobilizacja mieszkańców nabiera szczególnego znaczenia zarówno dla przeciwników obecnych władz, jak i dla środowisk broniących dotychczasowego układu politycznego w Krakowie. Każdy dodatkowy wyborca może okazać się niezwykle istotny.

Wyniki badania sugerują jednak, że frekwencja może przekroczyć wymagane minimum. Deklaracje respondentów wskazują na dużą gotowość mieszkańców do udziału w referendum. Szczególnie wyraźnie widać to wśród najmłodszych grup wiekowych, które najczęściej deklarują chęć oddania głosu. To może być jeden z najbardziej charakterystycznych elementów całego badania.

Sondaż pokazuje również, że referendum przestało być wydarzeniem interesującym wyłącznie politycznych aktywistów. Sprawa odwołania prezydenta miasta stała się szeroko komentowanym tematem wśród mieszkańców różnych grup społecznych i wiekowych. Skala deklarowanego udziału sugeruje, że głosowanie może stać się jednym z najważniejszych lokalnych wydarzeń politycznych ostatnich lat w Krakowie.

Mężczyźni bardziej zmobilizowani niż kobiety

Badanie OGB pokazuje wyraźne różnice pomiędzy deklaracjami kobiet i mężczyzn. Z sondażu wynika, że większą gotowość do udziału w referendum deklarują mężczyźni. W tej grupie udział zapowiada 68,03 proc. respondentów. To wynik zauważalnie wyższy niż w przypadku kobiet.

Wśród mieszkanek Krakowa udział w referendum deklaruje 58,71 proc. ankietowanych. Jednocześnie aż 41,29 proc. kobiet przyznaje, że nie zamierza brać udziału w głosowaniu. W przypadku mężczyzn odsetek osób odrzucających udział jest wyraźnie niższy i wynosi 31,97 proc. Te dane pokazują, że mobilizacja wyborców przebiega nierównomiernie.

Różnice pojawiają się także przy ocenie samego referendum i przyszłości Aleksandra Miszalskiego. Kobiety, które planują udział w głosowaniu, częściej deklarują poparcie dla odwołania prezydenta miasta. Taką odpowiedź wskazało 94,55 proc. respondentek uczestniczących w referendum. W tej grupie 59,42 proc. określa swoje stanowisko jako zdecydowane, a 35,13 proc. jako raczej popierające odwołanie.

Wśród mężczyzn poparcie dla odwołania Miszalskiego również pozostaje bardzo wysokie. Taką decyzję deklaruje 89,13 proc. respondentów planujących udział w referendum. Co istotne, mężczyźni częściej wybierają odpowiedź „zdecydowanie”. Takie stanowisko wskazało aż 71,76 proc. badanych mężczyzn, podczas gdy odpowiedź „raczej” wybrało 17,37 proc.

Najmłodsi chcą głosować najczęściej

Sondaż wskazuje na bardzo wyraźną zależność pomiędzy wiekiem respondentów a deklarowaną chęcią udziału w referendum. Największą aktywność wykazują najmłodsi mieszkańcy Krakowa. W grupie osób między 18. a 39. rokiem życia udział w głosowaniu zapowiada 72,06 proc. badanych. To najwyższy wynik spośród wszystkich analizowanych kategorii wiekowych.

Szczególnie aktywne okazują się osoby w wieku od 30 do 39 lat. W tej grupie udział deklaruje aż 76,80 proc. respondentów. Nieco niższy wynik odnotowano wśród najmłodszych wyborców w wieku 18–29 lat, gdzie gotowość udziału wynosi 63,67 proc. Nadal jednak pozostaje to poziom wyższy niż w starszych grupach wiekowych.

Wśród osób między 40. a 59. rokiem życia udział w referendum deklaruje 60,49 proc. respondentów. W grupie 40–49 lat odpowiedzi twierdzącej udzieliło 58,59 proc. ankietowanych. Z kolei w przedziale 50–59 lat udział zapowiada 63,44 proc. mieszkańców. Dane pokazują więc, że zainteresowanie referendum pozostaje wysokie także wśród wyborców średniego pokolenia.

Najniższy poziom deklarowanej frekwencji odnotowano wśród najstarszych mieszkańców miasta. W grupie osób mających co najmniej 60 lat udział zapowiada 52,11 proc. respondentów. Wśród osób w wieku 60–69 lat wynik wynosi 55,87 proc., natomiast w grupie 70+ spada do 49,51 proc. To jedyna grupa, w której deklarowana frekwencja nie przekracza połowy ankietowanych.

Wynik dla Miszalskiego może być bardzo bolesny

Największe emocje budzą jednak odpowiedzi dotyczące samego odwołania Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa. Wśród osób deklarujących udział w referendum aż 92 proc. zapowiada poparcie dla jego odwołania. Tak wysoki wynik pokazuje skalę niezadowolenia widocznego wśród uczestników badania. To także najważniejszy sygnał płynący z całego sondażu.

Zdecydowane poparcie dla odwołania prezydenta deklaruje 65,21 proc. respondentów. Kolejne 26,79 proc. odpowiada, że „raczej” zagłosuje za jego ustąpieniem. Łącznie daje to ogromną przewagę zwolenników zmian nad osobami broniącymi obecnego włodarza miasta. Wynik może być szczególnie niepokojący dla środowiska politycznego związanego z Koalicją Obywatelską.

Przeciwników odwołania Miszalskiego jest zdecydowanie mniej. Pozostanie prezydenta na stanowisku popiera jedynie 8 proc. respondentów deklarujących udział w referendum. Zaledwie 2,59 proc. badanych stanowczo opowiada się za dalszym pełnieniem przez niego funkcji prezydenta Krakowa. Odpowiedź „raczej” wskazało 5,41 proc. ankietowanych.

Wciąż istnieje także grupa mieszkańców, którzy nie podjęli ostatecznej decyzji. Brak jednoznacznego stanowiska deklaruje 11,87 proc. respondentów. To osoby, które nie wiedzą jeszcze, czy zagłosują za odwołaniem Miszalskiego, czy poprą jego dalsze urzędowanie. W końcowej fazie kampanii właśnie oni mogą stać się najważniejszym celem politycznej mobilizacji.

W każdej grupie dominuje jeden kierunek

Badanie pokazuje, że przewaga zwolenników odwołania prezydenta widoczna jest praktycznie we wszystkich grupach wiekowych. Wśród mieszkańców między 18. a 39. rokiem życia poparcie dla odwołania deklaruje 93,09 proc. respondentów. Ponad połowa tej grupy określa swoje stanowisko jako zdecydowane. Pozostali odpowiadają, że raczej poprą zmianę władz miasta.

W grupie osób między 40. a 59. rokiem życia za odwołaniem opowiada się 90,61 proc. respondentów. Szczególnie mocno widoczne jest to wśród osób deklarujących zdecydowane stanowisko. Takiej odpowiedzi udzieliło 68,56 proc. badanych z tej kategorii wiekowej. Wynik pokazuje, że krytyczne nastawienie wobec obecnego prezydenta nie ogranicza się do jednego pokolenia.

Największy odsetek osób opowiadających się za pozostaniem Miszalskiego na stanowisku odnotowano w grupie 50–59 lat. Nawet tam zwolennicy dalszego urzędowania prezydenta pozostają jednak wyraźną mniejszością. Zdecydowane poparcie dla pozostania polityka na stanowisku deklaruje 9,95 proc. respondentów z tej grupy. Jednocześnie aż 84,67 proc. chce jego odwołania.

Także wśród najstarszych mieszkańców przewaga przeciwników obecnego prezydenta pozostaje bardzo wyraźna. W grupie osób mających co najmniej 60 lat za odwołaniem Miszalskiego opowiada się 91,54 proc. ankietowanych. Aż 79,40 proc. deklaruje przy tym zdecydowane poparcie dla takiego rozwiązania. Dane sugerują więc, że krytyczne oceny obecnego włodarza pojawiają się niemal we wszystkich częściach elektoratu.

Dane przedstawione w raporcie pochodzą z badania opinii mieszkańców Krakowa przeprowadzonego przez pracownię OGB. Sondaż zrealizowano w dniach od 11 do 14 maja 2026 roku. Badacze wykorzystali metodę CATI, czyli wywiady telefoniczne wspomagane komputerowo. To jedna z najczęściej stosowanych metod badań opinii publicznej.

W badaniu udział wzięło 600 pełnoletnich mieszkańców Krakowa. Próba została dobrana w sposób kwotowo-losowy. Pod uwagę wzięto przede wszystkim płeć oraz wiek respondentów. Kryteria przygotowano na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Autorzy badania podkreślają, że celem było możliwie wierne odwzorowanie struktury mieszkańców miasta. Dzięki temu wyniki mają pokazywać ogólne nastroje społeczne związane z referendum. Sondaż pojawia się w momencie wyjątkowo intensywnej debaty dotyczącej przyszłości władz Krakowa. Polityczne emocje w mieście pozostają bardzo wysokie.

Referendum dotyczące odwołania prezydenta i rady miejskiej odbędzie się 24 maja 2026 roku. To właśnie wtedy mieszkańcy zdecydują, czy obecne władze zachowają swoje stanowiska. Najnowsze wyniki badania pokazują jednak, że przed głosowaniem trudno mówić o spokojnej atmosferze. W Krakowie rozpoczął się jeden z najbardziej napiętych politycznych momentów ostatnich miesięcy.

segregacja śmieci kolory

Zakaz używania worków na śmieci od 1 lipca. Spółdzielnie już rozsyłają listy

cenckiewicz wykształcenie

Pilny komunikat Cenckiewicza. „Zwracam się do premiera Donalda Tuska”