in

PŁACZĘPŁACZĘ

Niepokojące doniesienia. Chodzi o Czarzastego. „Sprawa jest poważna”

Mateusz Morawiecki domaga się od Tuska wyjaśnień ws. marszałka Sejmu. Były premier powołuje się na sygnały ze służb i zarzuca szefowi rządu kłamstwo.

związki partnerskie projekt ustawy
Fot. YouTube / Polsat News (screen)

-->

Sobotni poranek przyniósł kolejny zwrot akcji na polskiej scenie politycznej. Mateusz Morawiecki niespodziewanie wrócił do tematu, który od dni elektryzuje opinię publiczną. Wiceprezes PiS za pośrednictwem platformy X postawił premierowi serię ostrych pytań dotyczących marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

Włodzimierz Czarzasty i jego związki z Rosją. Polityczna bomba z opóźnionym zapłonem?

Ton wypowiedzi byłego premiera nie pozostawia złudzeń – sprawa nabiera tempa, a milczenie rządu tylko podsyca spekulacje. Morawiecki zasugerował, że za kulisami toczą się rzeczy, o których opinia publiczna nie ma pojęcia. Szczególną uwagę zwraca wzmianka o sygnałach płynących ze służb. Kuluarowe informacje mają wskazywać, że sprawa jest poważna. Były szef rządu stwierdził, że obywatele zasługują na natychmiastowe poznanie prawdy.

Środowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało blisko sześć godzin. Omawiano program SAFE, zaproszenie Polski do Rady Pokoju oraz kontrowersyjne kontakty towarzysko-biznesowe Czarzastego ze środowiskami wschodnimi. Tusk opuścił obrady przed dyskusją o marszałku, a dzień później tłumaczył to przekonaniem, że RBN nie jest miejscem na omawianie towarzyskich relacji polityków. Szybko zareagował obóz prezydencki.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, w programie Graffiti przedstawił odmienną wersję. Według niego Tusk podszedł do niego podczas obrad i jako powód wyjścia wskazał inne obowiązki – o Czarzastym nie wspomniał ani słowem.

Dwie wersje i… zero wyjaśnień

Rozbieżność obu relacji stawia premiera w trudnej sytuacji. Bogucki ujął to bez ogródek – albo Tusk skłamał przed kamerami, powołując się na temat Czarzastego, albo wcześniej wprowadził w błąd jego i prezydenta, mówiąc o pilnych obowiązkach.

Szef Kancelarii Prezydenta zwrócił też uwagę, że premier przekazuje odmienne komunikaty prywatnie i publicznie. To wpisuje się w zarzuty Morawieckiego o celowym ukrywaniu prawdy. Brak odpowiedzi ze strony rządu sprawia, że pytania mnożą się szybciej niż wyjaśnienia, a atmosfera wokół sprawy gęstnieje z każdą godziną.

republika youtube na zywo awantura

To może oznaczać koniec TV Republiki. KRRiT mówi „dość”. Windykacja na horyzoncie

zadłużenie polaków gus krd w bankach statystyki długi

Coraz więcej osób ma problem z płaceniem rachunków. Dłużników stale przybywa