W Europie trwa dyskusja, która może wpłynąć na sytuację setek tysięcy osób korzystających z ochrony po ucieczce przed wojną. Choć obecne przepisy pozostają w mocy jeszcze przez wiele miesięcy, część państw zaczyna domagać się nowych zasad. Polska już zajęła stanowisko w jednej z najbardziej dyskutowanych kwestii.
UE szykuje zmiany dla Ukraińców. Polska popiera ograniczenia dla części uchodźców
Ministrowie państw Unii Europejskiej spotkali się w Luksemburgu, aby rozmawiać o dalszych losach ochrony tymczasowej dla obywateli Ukrainy. Mechanizm ten funkcjonuje od początku rosyjskiej inwazji z 2022 roku i pozwala uchodźcom legalnie mieszkać oraz pracować na terenie wspólnoty.
Dzięki tym regulacjom miliony osób uzyskały również dostęp do edukacji i podstawowych usług publicznych. Przepisy były już kilkukrotnie przedłużane, a obecnie obowiązują do marca 2027 roku.
Komisja Europejska analizuje jednak możliwość kolejnego wydłużenia ich działania. Jednocześnie prowadzi konsultacje z państwami członkowskimi, które zgłaszają potrzebę wprowadzenia pewnych korekt. Dyskusja nie dotyczy wyłącznie czasu obowiązywania ochrony. Coraz częściej pojawiają się także propozycje zmian dotyczących tego, kto powinien mieć do niej prawo.
Polska popiera jedno z proponowanych ograniczeń
Jednym z rozważanych przez Komisję Europejską rozwiązań jest ograniczenie możliwości przyznawania ochrony tymczasowej osobom, które opuściły Ukrainę niezgodnie z obowiązującymi tam przepisami. Zmiana miałaby objąć również obywateli Ukrainy znajdujących się w wieku poborowym. Wiceszef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk poinformował, że Polska popiera taki kierunek działań. Oznacza to zgodę na wyłączenie wskazanych grup z unijnego systemu ochronnego.
Stanowisko Warszawy pojawiło się podczas rozmów dotyczących przyszłości unijnych regulacji. To jedna z propozycji, która nadal znajduje się na stole negocjacyjnym. Jednocześnie nie wszystkie pomysły spotykają się z akceptacją polskiego rządu. Część rozwiązań została przez stronę polską wyraźnie odrzucona.
Nie dla podziału Ukrainy na bezpieczne i niebezpieczne regiony
Wśród wcześniejszych propozycji pojawił się pomysł uzależnienia ochrony od miejsca pochodzenia uchodźcy. Państwa UE mogłyby odmawiać automatycznej ochrony osobom przybywającym z regionów uznawanych za względnie bezpieczne.
Jako przykład wskazywano między innymi obwód lwowski graniczący z Polską. Ostatecznie koncepcja nie została przyjęta, ponieważ Ukraina została uznana za kraj objęty działaniami wojennymi na całym swoim terytorium.
Maciej Duszczyk podkreślił, że Polska nie poparłaby takiego rozwiązania. Jak zaznaczył, sytuacja bezpieczeństwa pozostaje poważna także w rejonach położonych blisko polskiej granicy. Przedstawiciel resortu zwrócił uwagę, że mieszkańcy przygranicznych terenów Polski słyszą czasem eksplozje związane z rosyjskimi atakami prowadzonymi niedaleko granicy.
Nowe obowiązki już obowiązują w Polsce
Polska wprowadziła już wcześniej zmiany dotyczące obywateli Ukrainy korzystających z ochrony. Kilka miesięcy temu przyjęto przepisy pozwalające stopniowo wygaszać część wcześniej przyznanych świadczeń. Od marca obowiązują również nowe zasady związane z numerem PESEL. Obywatele Ukrainy muszą złożyć odpowiedni wniosek w ciągu 30 dni od przyjazdu do Polski, inaczej mogą utracić prawo do ochrony.
Dodatkowo osoby, które otrzymały PESEL bez okazania dokumentów, mają czas na aktualizację danych do końca sierpnia tego roku. Zmiany stanowią element wdrażania unijnych regulacji dotyczących przedłużenia ochrony tymczasowej.
Obecnie z tego mechanizmu korzysta w Unii Europejskiej 4,33 mln Ukraińców. Najwięcej przebywa w Niemczech, Polsce i Czechach, a w przeliczeniu na liczbę mieszkańców najwyższy udział beneficjentów ochrony odnotowano w Czechach, Polsce, na Słowacji i Cyprze.


