Nocne niebo nad Rosją ponownie rozświetliły eksplozje, a mieszkańcy Moskwy usłyszeli syreny i odgłosy pracy obrony przeciwlotniczej. Skala ataku okazała się jedną z największych od początku wojny, a wydarzenia z obwodu moskiewskiego szybko obiegły światowe media.
Doradca ministra obrony Ukrainy zapowiedział kolejne ataki na rosyjską stolicę. – Największy atak na obszar Moskwy od początku wojny został przeprowadzony. Ale wkrótce będzie ich jeszcze więcej. Także na samą Moskwę. Na wszystko przyjdzie czas – stwierdził
Moskwa pod presją. Setki dronów przełamały rosyjską obronę
Rosja kolejny raz znalazła się pod silnym ostrzałem ukraińskich bezzałogowców. Według rosyjskich władz większość maszyn skierowano w stronę Moskwy i okolicznych terenów. W nocy mieszkańcy stolicy informowali o eksplozjach i pracy systemów obrony przeciwlotniczej. Władze potwierdziły później, że atak miał wyjątkowo dużą skalę.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że drony uderzyły w trzy budynki mieszkalne. Jednocześnie zapewnił, że infrastruktura technologiczna rafinerii ropy nie została uszkodzona. Rosyjskie służby ratunkowe rozpoczęły działania jeszcze w trakcie alarmów lotniczych. Lokalne władze informowały o zniszczeniach w kilku miejscach obwodu moskiewskiego.
Najtragiczniejsze informacje dotyczyły ofiar. Według rosyjskich komunikatów zginęły co najmniej trzy osoby, a 12 zostało rannych. Większość poszkodowanych miała znajdować się w pobliżu wejścia do rafinerii ropy naftowej. To właśnie tam sytuacja miała być najbardziej napięta.
Wczorajszy ukraiński atak na Moskwę genialnie dowiódł, że rosyjska parada zwycięstwa odbyła się tylko dlatego, że Ukraina na to pozwoliła.
Rosjanie w Moskwie w końcu zdają sobie sprawę, że informacje, które dostają na temat wojny, to kompletna bzdura. pic.twitter.com/4WxdBgCiBk
— Poland news War in Ukraine (@Propeertys) May 17, 2026
Rosyjskie ministerstwo obrony podało, że w ciągu jednej nocy przechwycono i zestrzelono aż 556 ukraińskich dronów. Maszyny miały pojawić się nad 14 rosyjskimi regionami, okupowanym Krymem oraz nad Morzem Czarnym i Azowskim. Według Moskwy był to jeden z najcięższych ataków od początku pełnoskalowej wojny. Skala operacji wywołała poruszenie nawet w rosyjskich mediach państwowych.
Zełenski mówi o odpowiedzi Ukrainy
Wołodymyr Zełenski odniósł się do operacji w mediach społecznościowych. Prezydent Ukrainy podkreślił, że działania były reakcją na rosyjskie ataki prowadzone przeciwko ukraińskim miastom i społecznościom. Zaznaczył również, że ukraińskie środki dalekiego zasięgu dotarły aż do obwodu moskiewskiego. W jego ocenie Rosja musi zakończyć prowadzoną przez siebie wojnę.
Ukraiński przywódca zwrócił uwagę na rolę krajowego przemysłu zbrojeniowego. Podziękował producentom dronów i rakiet, a także Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy oraz siłom obronnym za skuteczność działań. Przypomniał, że obwód moskiewski znajduje się ponad 500 kilometrów od granicy z Ukrainą. Mimo rozbudowanej rosyjskiej obrony przeciwlotniczej ukraińskie drony miały przedrzeć się do celu.
Pojawiają się nagrania pokazujące trafienia w Rafinerię Moskiewską.
Trzeba przyznać: to jest dla Ukrainy spektakularny sukces.
Rafineria to nowoczesna i efektywna jednostka, która odpowiada m. in. za 50% podaży oleju napędowego i 40% podaży benzyny dla Moskwy.
Jest też… pic.twitter.com/UBAvB5sAPz
— Jakub Wiech (@jakubwiech) May 17, 2026
– Nasze reakcje na przedłużanie przez Rosję wojny oraz jej ataki na nasze miasta i społeczności są w pełni uzasadnione. Tym razem ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu dotarły do obwodu moskiewskiego, a my jasno mówimy Rosjanom: ich państwo musi zakończyć wojnę – napisał w sieci prezydent Ukrainy.
– Ukraińscy producenci dronów i pocisków kontynuują swoją pracę. Jestem wdzięczny Służbie Bezpieczeństwa Ukrainy i wszystkim Siłom Obronnym Ukrainy za ich precyzję. Odległość od granicy państwowej Ukrainy wynosi ponad 500 km. Koncentracja rosyjskiej obrony przeciwlotniczej w obwodzie moskiewskim jest najwyższa. Ale my ją pokonujemy. Chwała Ukrainie! – dodał.
Rosyjskie media państwowe początkowo relacjonowały wydarzenia bardzo oszczędnie. Agencja Tass koncentrowała się głównie na wypowiedziach rzecznika Kremla Dmitrija Peskowa dotyczących rozmów pokojowych z Europą. RIA Novosti poświęcała uwagę napięciom wokół Iranu. Informacje o skali ataku pojawiały się dopiero później.
🔴 Nieoficjalne informacje sprzed chwili. W kierunku Moskwy leci kolejne ponad 250 dronów. pic.twitter.com/7EhFuB2xtv
— Piotr Kaszuwara Dziennikarz (@piotrkaszuwara) May 17, 2026
W czasie gdy służby usuwały skutki nocnego ostrzału, na Placu Czerwonym odbywało się zgromadzenie pionierów organizowane przez Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej. Niezależny portal Meduza przypomniał, że Ukraina od 2023 r. regularnie zwiększa intensywność ataków dronowych na Moskwę. W marcu 2025 r. rosyjskie władze informowały o zestrzeleniu 74 bezzałogowców nad stolicą. Wówczas również zginęły trzy osoby, a kilkanaście zostało rannych.


