Na prawicy coraz wyraźniej słychać zgrzyty, których jeszcze kilka miesięcy temu wielu działaczy nie chciało dostrzegać. W tle pojawiają się ambicje, polityczne kalkulacje i scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się całkowicie nieprawdopodobne. Coraz częściej mówi się też o nowym rozdaniu, które mogłoby zmienić układ sił po kolejnych wyborach parlamentarnych – informuje dorzeczy.pl.
Morawiecki szykuje własny ruch? Politolożka mówi nawet o możliwym układzie z Tuskiem
W ostatnich tygodniach atmosfera wokół Mateusza Morawieckiego wyraźnie się zagęściła. W Prawie i Sprawiedliwości coraz częściej mówi się o rywalizacji o wpływy i przyszłe przywództwo po kolejnych wyborach parlamentarnych. Dodatkowe emocje wywołała decyzja Jarosława Kaczyńskiego dotycząca promowania Przemysława Czarnka jako przyszłego kandydata na premiera ugrupowania. W partii odebrano to jako czytelny sygnał dotyczący nowego układu sił.
Jednocześnie były premier zaczął rozwijać własną aktywność polityczną poza tradycyjnymi strukturami partii. Utworzenie stowarzyszenia Rozwój Plus wywołało w PiS spore poruszenie i spekulacje o budowaniu niezależnego zaplecza. Sam Morawiecki publicznie zapewnia jednak, że nie zamierza opuszczać ugrupowania. Podkreśla również, że nie pozwoli się wypchnąć z partii przez nieprzychylne środowiska.
Politolożka prof. Anna Siewierska uważa jednak, że sytuacja wygląda znacznie poważniej, niż oficjalnie przyznają politycy prawicy. W rozmowie w „Fakt Live” oceniła, że były premier znajduje się obecnie w wyjątkowo korzystnym momencie politycznym. Według niej Morawiecki może próbować wykorzystać osłabienie obecnego kierownictwa PiS. Jej zdaniem to właśnie teraz pojawiła się przestrzeń do stworzenia nowego projektu politycznego.
Ekspertka zwróciła uwagę, że po stronie centroprawicy zrobiło się więcej miejsca niż jeszcze kilka lat temu. Dodała również, że Morawiecki dysponuje odpowiednimi możliwościami organizacyjnymi i finansowymi, by budować własną pozycję. Według prof. Siewierskiej były premier nie musi dziś prowadzić polityki defensywnej. Wręcz przeciwnie — może próbować przejąć wyborców rozczarowanych obecnym kierunkiem PiS.
Słabszy Kaczyński i nowa strategia Morawieckiego
Zdaniem prof. Siewierskiej ogromne znaczenie ma także obecna kondycja Jarosława Kaczyńskiego. Politolożka oceniła, że prezes PiS nie miał wcześniej aż tak trudnej sytuacji politycznej. W jej opinii dawny model silnego przywództwa zaczyna coraz bardziej tracić skuteczność. To właśnie tę zmianę ma próbować wykorzystać Mateusz Morawiecki.
Ekspertka uważa, że były premier bardzo świadomie przesuwa się dziś w kierunku politycznego centrum. Według niej może próbować zagospodarować przestrzeń, którą przez lata zajmowało PSL. Chodzi o rolę ugrupowania zdolnego do współpracy z różnymi stronami sceny politycznej. Taki układ mógłby dać Morawieckiemu znaczącą pozycję po wyborach parlamentarnych.
Prof. Siewierska przypomniała, że ugrupowania środka wielokrotnie odgrywały kluczową rolę przy tworzeniu większości sejmowej. W jej ocenie Morawiecki może liczyć na podobny scenariusz. Politolożka szacuje, że nowa formacja byłego premiera mogłaby zdobyć od 8 do nawet 11 proc. poparcia. Taki wynik dawałby realny wpływ na powyborcze negocjacje.
Największe emocje wywołał jednak scenariusz ewentualnej współpracy Morawieckiego z Donaldem Tuskiem. Prof. Siewierska przyznała, że dziś taki układ nadal wydaje się politycznie sensacyjny. Jednocześnie zaznaczyła, że przy odpowiednim układzie sejmowym nawet tak trudny polityczny kompromis mógłby zostać rozważony. Jej zdaniem Morawiecki patrzy na siebie jako potencjalnego partnera koalicyjnego także dla obecnej strony rządzącej.
PiS pokazuje jedność, ale wyborcy widzą więcej
Władze PiS próbują obecnie tonować spekulacje o konflikcie wewnętrznym. Symbolicznym gestem ma być wspólne wystąpienie Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka podczas spotkania w Gorzowie Wielkopolskim. Partia chce w ten sposób pokazać, że mimo napięć utrzymuje jedność przed kolejnymi politycznymi starciami. Nie wszyscy jednak wierzą w ten przekaz.
Prof. Siewierska uważa, że wyborcy doskonale dostrzegają napięcia wewnątrz obozu prawicy. Według niej Morawiecki prowadzi dziś bardzo ostrożną grę polityczną. Z jednej strony unika otwartego konfliktu z Jarosławem Kaczyńskim. Z drugiej konsekwentnie rozwija własne polityczne zaplecze i wzmacnia swoją pozycję.
Politolożka zwróciła uwagę, że były premier stara się utrzymywać łagodny ton w publicznych wypowiedziach. Jednocześnie jego aktywność w terenie i spotkania z sympatykami mają wskazywać na długofalowy plan budowania niezależnego środowiska politycznego. W ocenie ekspertki ten proces będzie trwał jeszcze przez dłuższy czas. Morawiecki ma bowiem unikać sytuacji, w której zostałby uznany za politycznego zdrajcę własnego obozu.
Coraz więcej sygnałów wskazuje jednak na to, że w prawicy rozpoczął się etap cichej walki o przyszłość całego środowiska. Wynik tej rywalizacji może przesądzić nie tylko o dalszych losach PiS, ale również o układzie sił po następnych wyborach parlamentarnych. Szczególnie że w grze pojawiają się scenariusze, które jeszcze niedawno wydawały się całkowicie nierealne. Właśnie dlatego polityczne ruchy Mateusza Morawieckiego są dziś obserwowane z wyjątkową uwagą.


