Polskie wojsko postanowiło zabrać głos w sprawie, która od miesięcy budzi coraz większe emocje w kraju. Eksperci od bezpieczeństwa zauważyli niepokojące zjawisko, które nasila się z tygodnia na tydzień. To, co dzieje się w mediach społecznościowych i przestrzeni publicznej, nie jest przypadkowe ani spontaniczne. Za kulisami rozgrywa się gra, której stawką jest bezpieczeństwo całego regionu.
Sztab Generalny Wojska Polskiego ostrzega. W internecie widać groźne zjawisko
Ostatnie tygodnie przyniosły serię incydentów, które mogłyby wydawać się niepowiązanymi ze sobą wydarzeniami. Jednak analitycy wojskowi dostrzegli w nich wyraźny schemat. Rosnąca liczba kontrowersyjnych treści w internecie, zagadkowe awarie technologiczne oraz seria podejrzanych zdarzeń – to elementy większej układanki.
Sztab Generalny nie ukrywa, że sytuacja jest na tyle poważna, iż wymaga oficjalnego stanowiska. Wojskowi zdecydowali się na bezprecedensowy krok, publicznie ujawniając mechanizmy, które od miesięcy działają przeciwko Polsce.
Manipulacja na niespotykaną skalę
Wojsko wprost nazywa to intensywną rosyjską operacją kognitywną. Według wojskowych, polska społeczność stała się celem wyrafinowanej kampanii, która wykorzystuje historyczne urazy i głęboko zakorzenione obawy. Celem działań jest podsycanie antyukraińskich nastrojów wśród Polaków oraz budowanie niechęci Ukraińców wobec Polski.
Sztab Generalny zwraca uwagę na metody znane z najciemniejszych kart historii. Rosjanie stosują techniki polegające na systematycznym odczłowieczaniu i oczernianiu przeciwnika, podobnie jak czynił to niegdyś Joseph Goebbels. Taka strategia ma sprawić, że społeczeństwo przestanie odczuwać empatię wobec danego narodu.
#PsychoOdporni #DezinfoOdporni #WalkaKognitywna
NOWE WINO W STARYCH BUKŁAKACH …⚠️Uwaga na intensywną rosyjską operację kognitywną dotyczącą niszczenia ciepłych i pozytywnych polsko – ukraińskich relacji emocjonalnych i wzbudzanie antyukraińskich nastrojów w Polsce;… pic.twitter.com/H0NiK9NqPW
— Sztab Generalny WP (@SztabGenWP) October 27, 2025
W rozprzestrzenianie szkodliwych narracji zaangażowane są profile osób publicznych oraz influencerów. Jednocześnie nasiliły się ataki w cyberprzestrzeni, pojawiły się przypadki organizowanych podpaleń przez sabotażystów, a sygnał GPS jest regularnie zakłócany.
Kto naprawdę na tym zyskuje?
Wojskowi podkreślają, że wszystkie te działania mają jeden nadrzędny cel – wzbudzenie strachu i poczucia zagrożenia wśród Polaków. Emocje kierowane są celowo przeciwko Ukrainie, aby obywatele, pragnąc powrotu do normalności, wywierali presję na rządzących. W ten sposób mogą zostać podjęte decyzje sprzeczne z interesem państwa.
Sztab Generalny przywołuje łacińską maksymę „Is fecit, cui prodest” – winny jest ten, kto zyskuje. Wojsko apeluje o zachowanie zimnej krwi i przypomina, że Ukraińcy pragną pokoju tak samo jak każdy inny naród. Akcje sabotażowe to element operacji rosyjskich służb specjalnych, nie zaś efekt działań całego narodu ukraińskiego.
Prawdziwym wrogiem Polski pozostaje Rosja. Odcięcie się od Ukrainy ułatwiłoby Moskwie prowadzenie wojny, a każde osłabienie wsparcia dla tego kraju wzmacnia rosyjską agresję. Rzecznik koordynatora służb specjalnych ujawnił niedawno, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała w ostatnich miesiącach 55 osób działających na zlecenie rosyjskiego wywiadu.


