in

PILNE. Wstrząsające doniesienia ze stolicy. Nie żyje warszawska legenda

Zmarła łączniczka i sanitariuszka Powstania Warszawskiego. Miała 103 lata. Jej odejście wstrząsnęło środowiskami kombatanckimi i mieszkańcami stolicy.

Fot. Depositphotos

Nikt nie był na to przygotowany, choć wszyscy wiedzieli, że ten moment kiedyś nadejdzie. Informacja, która wczoraj obiegła polskie media i portale społecznościowe, poruszyła tysiące osób — od historyków, przez kombatantów, aż po zwykłych mieszkańców Warszawy. Fala wzruszeń i wspomnień zalała internet, a w komentarzach powtarzało się jedno słowo: „koniec”.

Warszawa płacze. Odeszła kobieta, która przeżyła 103 lata i pamiętała każdy strzał z powstania

Chodzi o odejście kogoś wyjątkowego – osoby, której biografia splata się z najbardziej dramatycznymi kartami polskiej historii XX wieku. Kogoś, kto przez dekady stanowił żywy most między przeszłością a teraźniejszością, niestrudzenie opowiadając młodym pokoleniom o wydarzeniach, które ukształtowały losy całego narodu. Środowiska powstańcze i instytucje pamięci narodowej zgodnie przyznają, że ta strata jest nie do zastąpienia.

Skala reakcji zaskakuje nawet doświadczonych obserwatorów życia publicznego. Kondolencje napływają z każdego zakątka kraju, a Muzeum Powstania Warszawskiego jako jedno z pierwszych pożegnało tę niezwykłą postać, oddając hołd jej 103-letniemu życiu pełnemu służby i poświęcenia. Maria Znojewska ps. „Alina” – bo to właśnie o niej mowa – urodziła się w sierpniu 1922 roku w Warszawie.

Już jako piętnastolatka wstąpiła do Przysposobienia Wojskowego Kobiet, a od lata 1942 roku działała w podziemnych strukturach Armii Krajowej, w VII Obwodzie „Obroża”, 6. Rejonie „Helenów”. Gdy w sierpniu 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie, pełniła funkcję łączniczki, zapewniając komunikację między walczącą Warszawą a punktami konspiracyjnymi, w tym obozem przejściowym Dulag 121 w Pruszkowie.

Łączniczka, która nie opuściła posterunku nawet po tym, jak ją raniono

W okolicach Placu Narutowicza odłamek ranił ją podczas walk. Mimo to nie wycofała się — pozostała w punkcie opatrunkowym, gdzie pomagała innym rannym powstańcom i cywilom. Ta postawa doskonale oddaje charakter kobiety, która przez całe życie stawiała obowiązek ponad własne bezpieczeństwo. Po zakończeniu wojny zdobyła wykształcenie i rozpoczęła życie zawodowe, lecz nigdy nie odwróciła się od przeszłości.

Wręcz przeciwnie – aktywnie budowała pamięć historyczną, spotykając się z młodzieżą i dzieląc się wspomnieniami z czasów okupacji i powstania. Za swoją postawę otrzymała liczne odznaczenia: Krzyż Armii Krajowej, Medal Wojska, Warszawski Krzyż Powstańczy, Odznakę Weterana Walk o Niepodległość oraz Odznakę Pamiątkową Akcji „Burza”. W 2022 roku uhonorowano ją również Odznaką Honorową Miasta Kalisza.

Pustka, której nie da się zapełnić — Warszawa żegna swoją bohaterkę

Muzeum Powstania Warszawskiego poinformowało o śmierci Marii Znojewskiej, podkreślając, że w wieku 103 lat „odeszła na wieczną wartę” i oddając cześć jej pamięci. Te słowa odbiły się szerokim echem — setki komentarzy internautów i wpisów medialnych potwierdzają, jak ogromną wartość miała jej obecność wśród żyjących świadków tamtych wydarzeń.

Dla wielu Polaków jej osobista historia – od młodzieńczych lat w okupowanej stolicy, przez konspirację i walkę zbrojną, po spokojne lata w Kaliszu – uosabiała ludzki wymiar odwagi i niezłomnego charakteru całego pokolenia. Pokolenia, które dorastało pod okupacją, a mimo to bez wahania stanęło do walki o wolność.

Wraz z odejściem Marii Znojewskiej grono bezpośrednich uczestników Powstania Warszawskiego dramatycznie się kurczy. Historycy i zwykli obywatele zadają sobie dziś to samo pytanie: jak zachować pamięć o tamtych wydarzeniach, gdy zabraknie już ostatnich żywych świadków? Jej śmierć to nie tylko pożegnanie konkretnego człowieka – to symboliczny kres epoki, w której o powstaniu można było usłyszeć z pierwszych ust.

dziennikarz tvn cba marek k. zatrzymany tvn turbo

Z OSTATNIEJ CHWILI. Prezydent Częstochowy zatrzymany przez CBA