w ,

Ostre słowa premiera Morawieckiego. Ostrzeżenie dla Polski. „To jak dolewanie oliwy do ognia”

Premier Mateusz Morawiecki stanowczo opowiada się za tym, aby nie przyjmować waluty euro. Jako przykład podał Chorwację, gdzie ceny po wprowadzeniu unijnej waluty drastycznie wzrosły.

morawiecki obostrzenia obowiązkowe szczepienia
Premier Mateusz Morawiecki jest mocno zaniepokojony rosnącą liczbą zgonów na COVID-19. Fot. YouTube / KPRM (screen)

Od 1 stycznia Chorwacja przyjęła wspólną unijną walutę i już musi mierzyć się z koszmarnym wzrostem cen z tego powodu. Póki co w okresie przejściowym można będzie płacić zarówno euro, jak i kunami, ale docelowo w kraju będzie obowiązywał tylko europejski pieniądz.

Morawiecki o euro w Chorwacji. „Dolewanie oliwy do ognia”

Wraz z początkiem roku obywatele Chorwacji przystąpili do strefy euro. Obywatelom tego kraju wychodzi to teraz bokiem, bo ceny z dnia na dzień poszybowały. Premier Mateusz Morawiecki wykorzystał tę sytuację do tego, aby przekonać Polaków, że przyjęcie euro – w szczególności teraz – to koszmarny błąd.

Wybór euro w czasie, kiedy mamy tak wysoką inflację, to trochę jak dolewanie oliwy do ognia – skomentował Morawiecki przyznając, że to, co dzieje się teraz z cenami w Chorwacji należy potraktować jako poważne ostrzeżenie. Powinno to tak potraktować głównie ci, którzy nawołują do jak najszybszego przyjęcia euro w Polsce.

Chorwacja jest już dwudziestym krajem, który przystąpił do strefy euro. Również z dniem 1 stycznia 2023 roku kraj ten wstąpił do strefy Schengen. To oznacza, że nie będzie już Polakom potrzebny paszport, by móc jechać w lato na wakacje do tego uroczego kraju. Na pewno jednak trzeba będzie ze sobą zabrać więcej gotówki.

Euro w Polsce póki co nie zostanie przyjęte i o to Polacy mogą być spokojni. Nawet badania opinii publicznej pokazują, że obywatele naszego kraju targani wysoką inflacją i coraz częściej biedą nie myślą w ogóle o wstąpieniu do strefy euro. 64% Polaków jest przeciwne zamianie polskiej złotówki na niemieckie euro, co pokazał jakiś czas temu sondaż Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych.

Chorwacja walczy z szokiem cenowym po wprowadzeniu unijnej waluty

Media w Chorwacji jeszcze przed końcem roku informowały, że po 1 stycznia dojdzie do znacznego wzrostu cen. Tak też się stało. Ceny podstawowych produktów wzrosły, choć i tam eksperci, ekonomiści i politycy każdego dnia z ekranów telewizorów przekonywali naród, że tak się nie stanie.

Premier przypomniał, że kilka miesięcy temu Donald Tusk sygnalizował, że przygotowania do przyjęcia euro w Polsce chce rozpocząć w 2024 roku.

Minister gospodarki Davor Filipović chce zorganizować pilne spotkanie ze wszystkimi przedstawicielami największych sieci handlowych w tym kraju, aby porozmawiać na ten temat i dowiedzieć się, skąd te drastyczne podwyżki cen. Jego zdaniem może być tak, że wszyscy na zmianie waluty chcą coś ugrać i po prostu oszukują rodaków.

Chaos inflacyjny, który daje się tak we znaki Chorwatom (…) jest dla nas bardzo poważnym ostrzeżeniem. (…) Przestrzegamy przed tym każdego, kto chce zmusić Polaków do wstąpienia do strefy euro – skomentował premier Morawiecki. Coś jest rzeczywiście na rzeczy, bo ceny niektórych produktów w Chorwacji nagle skoczyły nawet o 80 proc.

odsetki za zaległy czynsz

Polacy mają problemy z płaceniem czynszów. Mało kto wie, co za to grozi. Ekspert ujawnia

Nie żyje znany dziennikarz regionalnej TVP. Zmarł w szpitalu w wieku 62 lat