in

Złote Globy 2026 rozdane. Oto cała lista najlepszych filmów i seriali

Hollywoodzka noc pełna emocji przyniosła zaskakujące rozstrzygnięcia. Dwie produkcje zdominowały galę, a prowadząca nie oszczędziła największych gwiazd.

złote globy 2026
Fot. Depositphotos

Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Kiedy w nocy z 11 na 12 stycznia 2026 roku rozpoczęła się 83. ceremonia wręczenia Złotych Globów, napięcie sięgało zenitu. Faworyci drżeli na swoich miejscach, a publiczność wstrzymywała oddech przed każdym otwarciem koperty. Hollywood znów pokazało, że potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych obserwatorów branży filmowej.

Złote Globy 2026. Niespodziewane zwroty akcji i żarty, które wbiły w fotel całą salę

Tegoroczna gala obfitowała w momenty, które na długo zapadną w pamięć widzom na całym świecie. Emocje mieszały się ze śmiechem, wzruszenie z konsternacją. Niektóre decyzje jury przyjęto owacjami na stojąco, inne wywołały szmer zdziwienia na widowni. Branża filmowa i telewizyjna miała swoje święto, a rezultaty tej nocy z pewnością wpłyną na dalszą rywalizację o Oscary.

Zanim jednak padły najważniejsze nazwiska i tytuły, publiczność musiała przejść przez rollercoaster emocji serwowany przez prowadzącą ceremonię. Komiczka Nikki Glaser, która rok wcześniej zadebiutowała jako gospodyni Złotych Globów i zebrała entuzjastyczne recenzje, powróciła w wielkim stylu. Tym razem nie oszczędziła nikogo, włącznie z samą sobą.

Prowadząca rozprawiła się z największymi gwiazdami

Glaser rozpoczęła wieczór od autoironicznego monologu, porównując swój powrót do kontynuacji filmu „Wicked”. Zażartowała również, że podobnie jak potwór Frankensteina została „poskładana przez europejskiego chirurga bez licencji”. Sala zamarła jednak, gdy wzięła na celownik jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów Hollywood.

Leonardo DiCaprio, nominowany za występ w jednej z głównych produkcji wieczoru, stał się obiektem szczególnej uwagi prowadzącej. Glaser wychwalała jego imponującą karierę, współpracę z najwybitniejszymi reżyserami i zdobyte nagrody, by na koniec wbić szpilę nawiązującą do słynnych upodobań aktora do znacznie młodszych partnerek. Stwierdziła, że 51-latek osiągnął wszystkie sukcesy, zanim jego dziewczyna skończyła trzydzieści lat. Następnie przeprosiła za tani żart, dodając, że nic więcej o nim nie wie i zachęcając go do większej otwartości.

Po humorystycznym wstępie przyszedł czas na konkrety. Gdy zaczęły padać nazwiska zwycięzców, okazało się, że tegoroczna edycja wyłoniła dwóch absolutnych dominatorów. Zarówno na polu kinowym, jak i telewizyjnym pojawiły się produkcje, które zgarnęły po cztery statuetki.

Dwa triumfy i oscarowe nadzieje

Film Paula Thomasa Andersona „Jedna bitwa po drugiej” okazał się prawdziwym hegemonem wśród komedii i musicali. Produkcja otrzymała wyróżnienia za najlepszą komedię lub musical, reżyserię, scenariusz oraz drugoplanową kreację aktorską Teyany Taylor. Od miesięcy tytuł ten uznawany jest za faworyta w najważniejszych kategoriach oscarowych, a kolejne trofea tylko cementują jego pozycję.

Miano najlepszego dramatu przypadło natomiast „Hamnetowi” w reżyserii Chloé Zhao. Produkcja przyniosła również statuetkę dla Jessie Buckley za poruszającą główną rolę kobiecą. Aktorka wyrasta na główną kandydatkę do Oscara, choć za jej piętami depcze Rose Byrne, nagrodzona za kreację w komedii „Kopnęłabym cię, gdybym mogła”.

Spore zaskoczenie przyniosły męskie kategorie aktorskie. Wagner Moura triumfował za występ w brazylijskim „Tajnym agencie”, a Stellan Skarsgård odebrał nagrodę za drugoplanową rolę w „Wartości sentymentalnej”. Obaj zostali wcześniej pominięci przy nominacjach do nagród Gildii Aktorów Scenicznych, co czyni ich tegoroczne Globy jeszcze bardziej znaczącymi. Wyróżnienia te znacząco zwiększają ich szanse na oscarowe nominacje. Timothée Chalamet dopełnił listy męskich laureatów, zdobywając statuetkę za „Wielkiego Martyego”.

Netflix triumfuje przed telewizorami

Kategorie telewizyjne zdominowało „Dojrzewanie” produkowane przez Netflix. Miniserial zgarnął aż cztery Złote Globy, triumfując jako najlepsza produkcja w swojej kategorii oraz przynosząc nagrody aktorskie dla Stephena Grahama, Erin Doherty i Owena Coopera. To bezapelacyjny sukces platformy streamingowej.

Wśród seriali dramatycznych zwyciężył „The Pitt” z Noahem Wyle’em w roli głównej, który również odebrał indywidualną statuetkę. Kategoria komediowa należała do „Studia”, a Seth Rogen cieszył się z aktorskiego wyróżnienia. Jean Smart potwierdziła swoją klasę nagrodą za „Hacks”, natomiast Rhea Seehorn zachwyciła jury występem w „Jedynej”. Michelle Williams triumfowała w kategorii miniseriali dzięki roli w „Kwestii seksu i śmierci”.

Wśród pozostałych laureatów znaleźli się twórcy animacji „K-popowe łowczynie demonów”, Ludwig Göransson nagrodzony za muzykę do „Grzeszników” oraz Ricky Gervais za program stand-upowy. Najlepszym podcastem okrzyknięto „Good Hang with Amy Poehler”. Ceremonia potwierdziła, że sezon nagród 2026 zapowiada się niezwykle emocjonująco.

parafia nmp królowej polski wejherowo plan kolęd

W śnieżycę i zawieruchę do parafian. Nagranie z proboszczem podbija sieć

ziobro tusk inflacja drożyzna ceny gazu twitter

Zbigniew Ziobro otrzymał azyl na Węgrzech. Polityk zamieścił wyjaśnienie